Forum: Inne Wysłany: 2008-02-05, 12:17 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Sl@o napisał/a: Natomiast b.dużo słucham Radia Józef. Tu jest wszystko bardziej normalne. I nieliberalne Ale wszystko zrobione zgodnie z wolnością w ortodoksji katolickiej, a nie liberalnej.
Proszę się tak nie podlizywać Redakcji/Moderacji. Bo nieładnie.
Cytat: Dziękuję, bo właśnie zrozumiałem dlaczego średnio podoba mi się Radio Maryja.
Są gusta i guściki. Jedni lubią krwisty befsztk inni mielonego.
![]()
2008-02-05 (06/35)
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko [7]
2008-02-04 (06/34)
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko [6]
Forum: Inne Wysłany: 2008-02-04, 18:03 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Myślę, że nie ma się co błąkać w ciemnościach terminologii tylko trzeba sięgnąć do źródła: ![]()
Niech Strażnicy Rozumu objaśnią nas nieoświeconych (jak to jest naprawdę z tą wolnością, równością i braterstwem).
2008-02-03 (05/33)
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko [5]
Forum: Inne Wysłany: 2008-02-03, 18:09 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Panie Macieju, też nie chce mnie Pan zrozumieć.
Toć i nasz Jan Paweł II widział pewne dobre elementy w doktrynie komunistycznej. Co wcale nie znaczy, że był komunistą-socjalistą, że nie krytykował zdecydowanie obudowanej na tej doktrynie ideologii. Że uważał, że z punktu widzenia jej założeń nie jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła.Dokładnie tak samo jest z ideologiami liberalnymi. Pewne elementy są zbieżne z nauczaniem społecznym Kościoła, co wcale nie oznacza, że założenia liberalizmów nie są z nim sprzeczne.
Nauczanie Kościoła widzi człowieka całościowo, widzi nie tylko jego wolności, ale również powinności. Więcej – te powinności w katolickim systemie wartości są ważniejsze od wolności. Są to oczywiście najpierw powinności w stosunku do Boga, ale potem zaraz względem bliźniego – rodziny, lokalnej społeczności, narodu, ludzkiego rodzaju w ogóle.
Wg Ewangelii, a więc i wywiedzionej z niej Katolickiej Nauki Społecznej, wolności mają być tym powinnnościom podporządkowane. A nie odwrotnie, jak jest w liberalizmach. Tam powinności są tylko konieczną koncesją, bo póki co inaczej się nie da. A Bóg to mógłby nie istnieć. Przecież np. gospodarce nie jest potrzebny. Wystarczy “wolny rynek” z jego niewidzialną ręką.
Zresztą to nie jest tylko moje zdanie. Lepsi ode mnie, co zęby zjedli na problemie, tak twierdzą. Ja tylko jestem skromym uczniem.
Żyjemy w ciekawych czasach. O ile komunizmy i pochodne już zostały dobrze przećwiczone, to z liberalizmami, takimi do bólu konsekwentnymi jest nieco gorzej. Jeszcze ich dobroci ludzkość na dobre nie zaznała.
Ale też nie jest tak źle, są symptomy poprawy. Nie ma niemal dnia by media nie obdarzyły nas doniesieniem o kolejnym kroczku na drodze do totalnej wolności, wolności bez zahamowań. Ot kilka dni temu doniesiono że w Brytanii zakazano nauczycielom używania słów “mama” i “tata”, gdyż narusza to wolność “rodziców inaczej”.Jesteśmy szczęśliwcami. Może jeszcze za naszego życia doświadczymy w pełni dobrodziejstw prawdziwej wolności?
Jeśli tempo Postepu zostanie zachowane, oczywiście.
2008-01-27 (04/26)
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko [4]
Forum: Inne Wysłany: 2008-01-27, 23:49 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Chyba rzeczywiście problem leży w nazewnictwie. Pan ma swoją definicję “liberalizmu”. Wolno Panu. Pozwalam. Pod tym względem, też jestem liberałem.Ja mówiłem o założeniach (pewnikach, aksjomatach) i widocznych skutkach ich praktycznej aplikacji, Pan o pewnych atrakcyjnych atrybutach. Więc się nie porozumiemy. Szkoda czasu. Cofając się wstecz w czasie, idąc tropem pańskiego rozumowania, przez św. Tomasza dojdziemy do Jezusa Chrystusa i stwierdzimy, że Prekursorem i Największym Liberałem był Jezus Chrystus.
Podobnie zresztą komuniści, nie mogąc zaprzeczyć istnieniu Jezusa, twierdzili że był pierwszym prawdziwym rewolucjonistą.Tak też można. Powodzenia.
Dobranoc. Miłych snów. Liberalnych snów. I nie przebudzenia się w “liberalnym raju”.
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko [3]
Forum: Inne Wysłany: 2008-01-27, 23:13 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Wszystkie mutacje liberalizmu: liberalizm “liberalizm”, libertynizm, libertarianizm i afiliowane, mają ten sam zestaw aksjomatów. Różnice są kosmetyczno-taktyczne, choćby nie wiem jak zwolennicy poszczególnych “nurtów” się zapierali i od siebie odcinali.“Ktoś” powiedział “po owocach poznacie ich” (w wolnym tłumaczeniu ). I te owoce już widzimy. Bo któż to propaguje aborcję, eugenikę, eutanazję, zapłodnienie in vitro, klonowanie, eksperymenty z hybrydowaniem człowieka, małżeństwa homoseksualne, odbieranie wychowania dzieci rodzicom, itd. itd.? Ano wszelkiej maści liberałowie w sojuszu z “ucywilizowanymi” lewakami. A to wszystko w imię WOLNOŚCI (tj. liberty), tolerancji, demokracji, aż trudno wyliczyć te “słuszne” wartości.
Trzeba być ślepym, by tej “oczywistej oczywistości” nie widzieć.Dla mnie poglądy nawet kardynała, nawet kardynała bardzo zasłużonego, wypowiadającego się poza zakresem swojej kompetencji – wiążące nie są. W takim przypadku są to tylko prywatne poglądy publicznie głoszone.
Mogę się z nimi zgadzać albo nie. Nauczanie Kościoła w kwestiach społecznych jest wiążące gdy prezentowane jest w oficjalnych dokumentach kościoła lub z nich wynika.Jak wiadomo Kościół z jego, Newmana, “nauczania” raczej nie skorzystał, gdyż parę lat po jego śmierci wydał encyklikę i parę innych dokumentów, w których obnażył prawdziwą naturę liberalizmu (nie będę odwalał za nikogo roboty, kto chce to znajdzie, choćby w Breviarium Fidei). Nic z tej syntezy się nie zdezaktualizowało, no może język tekstu wydaje się nieco archaiczny.
Od czasów “nauczania” kard. Newmana minęło jak by nie było z górką sto lat. Jego “nauczanie” nie znało dwu wojen światowych, holokaustu, kzlagrów i archipelagów gułag, doświadczeń kolejnych “wiosen” w Chinach, powrotu do gospodarki wiejskiej w wydaniu kampuczańskiego Pol Pota, bomb jądrowych i aborcyjnej rzezi. Nie kwestionując jego dobrej woli, woli “dobrego człowieka” to poglądy jego tak się mają do współczesnego świata, jak poglądy buszmena na widok telewizora. Zresztą, współczesny mu Marks, też jakby nie przewidział zbrodniczych skutków swojego “nauczania”, a podobno niezwykłej łagodności człowiekiem był.
Z autorytetami więc należy ostrożnie. Jak do węża, może to bowiem być nieszkodliwy zaskroniec, ale może też być podstępna kobra.Tytuł “lorda” też mnie za mocno nie wzrusza. Choćby był milordem, parem lub księciem Walii. Błędne, wybiórcze założenia – jakimi są założenia liberalizmów w stosunku do całościowego oglądu człowieka w nauczaniu Kościoła – nieuchronnie prowadzą do ww. skutków które zbiorczym mianem można określić jako “cywilizacja śmierci“.
Ja jestem za cywilizacją życia jaką niesie Kościół i niezależnie od połajanek, przy tym pozostanę. I niezależnie od tego, czy ktoś o bardziej wyrafinowanym myśleniu nazwie to waleniem cepem.
Pozdrawiam
2008-01-26 (04/25)
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko. [2]
Forum: Inne Wysłany: 2008-01-26, 23:37 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
MaciejGnyszka napisał/a:
Stanisław M. napisał/a: Liberałowie tak się mają do libertynów, jak socjaldemokraci do komunistów. Jedni i drudzy chwilowo rezygnują z pełnego programu, aby przeczekać niesprzyjajace okoliczności, a w odpowienim momencie wrócić do swoich porąbanych idei. Idei, które konsekwentnie zastosowane są nieludzkie, zbrodnicze. Na liberałach jeszcze się nie poznaliśmy, ale komunie tak. Liberałowie są po prostu bardziej przebiegli. Wiadomo, co “inteligencja” – to nie “klasa robotnicza”.
“p. R. Tekieli” dobrze rozpoznał prawdziwą naturę liberałów i dlatego słusznie “termin ten propaguje” “wśród słuchaczy Radia Dżozef”.
Widocznie mamy innych liberałów na myśli, bo ja myślę raczej o tradycji Lorda Actona i kard. Newmana, reszta tych, którzy się “liberałami” nazywac lubieją, to po prostu socjaliści (pogrobowcy Milla).
A ja mam na myśli Katolicką Naukę Społeczną, która patrzy na ideologie i doktryny polityczne z punktu widzenia wartości, Dekalogu, i zachowuje zdrowy dystans do nich.Ja się z nauczaniem społecznym Kościoła identyfikuję, jego wskazania są dla mnie ważne. I tyle.
PS. A co do tego, że jakiś kardynał miał jakieś odchylenie (tu akurat liberalne, ale z przeszłości znamy przypadki i komunistycznych i nazistowskich), to cóż, i kardynałom grzech błądzenia jest nieobcy. Niektórych, nie tylko kardynałów, to błądzenie doprowadza do apostazji i ekskomuniki, jak stało się z (byłymi) księżmi Węcławskim czy Obirkiem.
W żydowskiej loży paramasońskiej Bnai Birth, która parę miesięcy temu odżyła w Polsce, też podobno jest jakiś “ksiądz”, czy to ma być argumentem, że katolicy winni się identyfikować z celami tej loży?
Odrobinę zdrowego rozsądku proponuję.
Przegląd liberalnych mediów i nie tylko. [1]
Forum: Inne Wysłany: 2008-01-26, 15:56 Temat: Przegląd liberalnych mediów i nie tylko.
Liberałowie tak się mają do libertynów, jak socjaldemokraci do komunistów. Jedni i drudzy chwilowo rezygnują z pełnego programu, aby przeczekać niesprzyjajace okoliczności, a w odpowienim momencie wrócić do swoich porąbanych idei. Idei, które konsekwentnie zastosowane są nieludzkie, zbrodnicze. Na liberałach jeszcze się nie poznaliśmy, ale komunie tak. Liberałowie są po prostu bardziej przebiegli. Wiadomo, co “inteligencja” – to nie “klasa robotnicza”.
“p. R. Tekieli” dobrze rozpoznał prawdziwą naturę liberałów i dlatego słusznie “termin ten propaguje” “wśród słuchaczy Radia Dżozef”.
