Fides? Public domain.

2008-02-29 (09/59)

Irlandia: Gwałtownie spada liczba księży

Zaszufladkowany do: Ocenzurowana Wiara, Wiara.pl 2. Wiadomości — Stanisław EM @ UTC 23:55:49
Tags: , , , , , , ,
2008-02-29 23:55:18
Irlandia: Gwałtownie spada liczba księży
KAI/J
Na Zielonej Wyspie z roku na rok ubywa kapłanów i wkrótce może ich w ogóle zabraknąć – wynika z najnowszego irlandzkiego rocznika katolickiego.

2008-03-01 00:57
Jestem pewien, że akurat w tej dziedzinie to mamy szansę bez najmniejszych cudów stać się II Irlandią, a kto wie, może nawet prześcignąć I Irlandię?
W tym ingerencja Boża jest całkowicie zbędna, wystarczy tylko wytrwałe kontynuowanie dotychczasowego postępu. A może nawet zwykłe nic nie robienie?

Miał rację Premier Tusk, wtedy jeszcze Kandydat na premiera, gdy mówił, że trzeba się wzorować na tych którzy dalej zaszli w postępie. Przecież Polak potrafi – się wzorować.
 

Niemcy: Abp Marx jeździ do pracy metrem

2008-02-29 23:06:43
Niemcy: Abp Marx jeździ do pracy metrem
KAI/J
Nowy arcybiskup Monachium i Fryzyngi Reinhard Marx dojeżdża do swego nowego miejsca zatrudnienia środkami komunikacji miejskiej.

2008-03-01 01:30
A gdyby tak nasi rządzący poszli śladem bawarskiego (nie piszę niemieckiego, bo Bawaria to bardziej Rakusy niż Niemcy) Arcybiskupa? Wreszcie byłby jakiś konkret ku “taniemu państwu”.

Co prawda Premier Tusk jakby nieśmiało zaczął – poleciawszy raz towarowym samolotem (Złośliwi kabareciarze wydrwigrosze twierdzą że dlatego bo prywatny samolot kaczki ukradły, ale czy im można wierzyć?) – ale zaraz się wycofał. Do roboty dzień w dzień jeździ pancerną limuzyną, śodowisko zatruwa, ruch w stolicy tamuje, korki jeszcze większe.
Prezydent też nie lepszy, ostatnio prezydencka kolumna w drodze na lotnisko nieopodal Pomnika Lotnika zajechała drogę opelkowi – z wiadomym skutkiem (dla opelka, Prezydent na samolot nie spóźnił się) .

Dawniej, za postkomuny, było lepiej. Taki Balcerowicz, Premier, potrafił codziennie na śniadania do Wałęsy, Prezydenta, pieszo biegać. A gdy był ministrem finansów, do roboty przyjeżdżał rowerem. Wiem o tym dobrze, bo Gazeta Wyborcza pisała. Zresztą, sam Ojciec Redaktor, no – ten który wszystkie nitki w garści trzyma, proszę zobaczyć jaki skromny i tani człowiek, w jakim wymiętym płaszczu chodzi, jakim rzęchem jeździ! A przecież stać go, choćby na używanego Maybacha, a jednak nie, pieniądz i szpan ma za nic.

Koniecznie trzeba przykład bawarskiego Arcybiskupa rozpropagować u naszych elit. Powinni to podchwycić – przecież Bawaria to EUROPA. To na kim się wreszcie wzorować? Na Rosji? Na Białorusi?!

2008-02-28 (09/58)

WIĘŹ ma 50 lat

2008-02-28
WIĘŹ ma 50 lat
Więź to słowo niezwykle ważne i zobowiązujące. Jak przypomina ks. Józef Tischner, religio znaczy więź. Więź to międzyludzkie zaufanie, relacje z najbliższymi. Więź to solidarność, współpraca, ekumenizm, dialog, zrozumienie… Więź to budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Bez więzi nie da się żyć.

2008-02-28 12:03
Gdy się tak pogłębia, i pogłębia, i pogłębia [analizę], to nieuniknienie wreszcie wzburzy się zalegający dno intelektualny szlam, przez którego męty trudno odróżnić dobro od zła, słuszność od błędu, prawdę od fałszu, a Laboratorium Myśli przemienia się mimowolnie w laboratorium szalonego chemika, w którym w retortach warzą się miast ozdrowieńczych leków, śmiertelne trucizny.

Chcę powiedzieć, że w tej Apologii Więzi, brak jednoznacznej deklaracji ustawicznego wracania do źródeł Wiary i weryfikowania nimi intelektualnych hasań. Nie zastąpią ich żadne od święta do święta, raz na kilkanaście lat dokonywane samokrytyki i powroty na właściwą ścieżkę, po to by znowu wpaść w otumanienie i nie tylko samemu w nim trwać, lecz zarażać nim innych.

50 Lat to dobra okazja, by dokonać prawdziwego i szczerego rachunku sumienia. By – z perspektywy czasu – spojrzeć na przeszłość, uderzyć się w pierś za zaniechania, oportunizm, koniunkturalizm i zwykłe wygodnictwo. By spojrzeć na przeszłość uczciwie, uwzględniając realia czasu i miejsca chlubnych i niechlubnych dokonań. By, wreszcie, ze szczerym i mocnym zamiarem naprawy iść w przyszłość.

2008-02-26 (09/56)

Warszawa: Jubileusz 50. lecia „Więzi”

2008-02-26 23:06:27
Warszawa: Jubileusz 50. lecia „Więzi”
KAI/J
W najbliższy czwartek 28 lutego środowisko skupione wokół miesięcznika „Wieź” obchodzić będzie jubileusz 50. lecia istnienia.

2008-02-26 23:33
Kościół otwarty – wiernych cug wywiał.
Trafnie podsumował ten przeciąg [historii] abp Michalik w dzisiejszej Niedzieli:

„I stało się to, co się stać musiało, pierwszymi i najbardziej zaciętymi krytykami Kościoła są ci ludzie, którzy w nim nigdy naprawdę nie byli, mimo że gościli w jego murach, walcząc o swoje, często słuszne ideały.”

Ja bym tylko “często” zamienił na “czasem”.

Takie to są znaki i więzi powszechne dzisiejszego Kościoła na przyszłość. Strach w nią spojrzeć.
 


Cyt. wywiad z abpem Michalikiem przeprowadził ks. Zbigniew Suchy. Ks. Suchy prosił ks. Arcybiskupa o opinię na temat wskaźnika zaufania wiernych dla biskupów. Sondaż przeprowadziło Gallup International Association w 60 krajach na próbie 62 tys. respondentów. Średnia całego sondażu wyniosła 27%. W Polsce poparcie sięga 9%, to jest o 1% mniej niż w Holandii i o 2% – niż w Niemczech.

2008-02-24 (08/54)

Bp Homeyer: Nie ma religii państwowej

Zaszufladkowany do: Ocenzurowana Wiara, Wiara.pl 2. Wiadomości — Stanisław EM @ UTC 22:22:54
Tags: , , , , , , ,
2008-02-24 22:22:45
Bp Homeyer: Nie ma religii państwowej
KAI/J
Przed wykorzystywaniem religii chrześcijańskiej do legitymizowania władzy politycznej i traktowania jej jako państwową przestrzegł 24 lutego Polaków niemiecki biskup Josef Homeyer. Hierarcha zaznaczył zarazem, że tylko na wartościach chrześcijańskich można zbudować jedność Europy.

2008-02-25 00:29
Niech Eminenz nie poucza nas jaki Ordnung winniśmy mieć na naszym podwórku, wystarczy że czynią to już polskojęzyczne niemieckie gazety. Z naszym bałaganem najlepiej poradzimy sobie sami, bez wspomagania.
Na swoim ma taki Beisl, że gdyby nie polscy imigranci to diecezja Hildesheim nie miała by już katolików, a świątynie by były zamienione na meczety. Takie to mają niemieccy biskupi osiągnięcia i kwalifikacje do pouczania innych.
Genug! Ist das klar, Eure Exzellenz?

Trzeba wiedzieć, gdzie, kiedy i co wypada.

A co do samych “rad” – wszystko na opak. To nie ogółowi Polaków należy zalecać unikanie używania Kościoła w polityce, lecz zarządzającym Polską “elitom”. To nie Polakom-katolikom należy zalecać, a polskiemu Kościołowi by nie zezwalał się używać politykom.  A to dość istotne różnice.
Poza tym, tak jak cytuje to KAI, to pełne sprzeczności są te “zalecenia”. Krótko – groch z kapustą.
[Tylko wzdęcia i wiatry po takiej duchowej strawie.]


Powinienem jeszcze dodać, że większy byłby pożytek z doświadczenia Biskupa, gdyby miast nas maluczkich pouczać, pouczył swój Bundes Rząd, by polską mniejszość w Reichu traktował przynajmniej tak jak u nas traktuje się mniejszość niemiecką.
Ale nie dodałem, zapomniałem.

Krótka rozprawa między…

Zaszufladkowany do: Wiara.pl 1. Koment. dnia — Stanisław EM @ UTC 12:00:24
Tags: , , , , ,
2008-02-24
Krótka rozprawa między…
ks. Artur Stopka
Moim zdaniem, umiejętnie nadmuchiwana sprawa może nawet dojść do etapu, na którym wypowie się premier.

2008-02-24 12:33
Święty Paweł pisał do Koryntian “Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie poddam się w niewolę” (1, 5.2). Oczywiście pisząc “pożyteczne” miał na myśli przede wszystkim pożytki dla Zbawienia, a nie pożytki materialne lub użytkowe, tym bardziej pożytki w politycznym marketingu.

1. Ksiądz Turkiel widać pamięta o tej wskazówce i chce jej przyswojenia przez wiernych w swojej parafii. Czy taka sama intencja przyświeca “burmistrzowi z listy SLD”, czy dlatego jest “za pan brat z proboszczem”? Trudno powiedzieć. Jakkolwiek by nie było, przynajmniej nie przeszkadza (jak wspomniani przez Księdza organizatorzy święta Trybuny Robotniczej za czasów PRL).

2. Nie pamiętają niewątpliwie o tej wskazówce ani forsujący imprezę organizatorzy (Co właściwie mogło przeszkadzać przed ustaleniem terminu skonsultowanie go z proboszczem, chyba nic, oprócz bezmyślności i arogancji), ani redaktorzy Głosu Pomorza, ani TVN. Ich pojmowanie pożyteczności jest zupełnie inne, prymitywne i ograniczone – do kasy. O ile prawdziwą intencją nie jest właśnie odwiedzenie od Kościoła i Wiary.

3. To, że miłosierny Bóg wiele wybacza, jest zapewne prawdą. Każdy przekona się o tym osobiście, gdy przyjdzie jego czas. Ale czy pożytecznym jest naiwnie zakładać, że miłosierdzie jest zagwarantowane? Wątpię.

4. Założę się (choć hazard jest grzechem, ale czego nie czyni się dla sprawy), że jednak Pan Premier nie wypowie się na żadnym etapie. Doradcy mu odradzą, nie będzie się kalkulowało.

A co do “internauty o nicku noelle”. Na każdym forum w internecie pełno takich. Są tacy na forum GP, GW, interii, onetu, wirtualnej. Są na forach katolickich portali.
Motywy ich aktywności są pewnie różne, od głupoty, przez chęć zaistnienia (syndrom Big Brothera), wylanie frustracji, do działania na zlecenie.
To ostatnie znam z autopsji. Niechcący słyszałem wymianę “poglądów” (może lepszym byłoby określenie “instruktaż”) na ten temat w kawiarni którą odwiedzają dziennikarze pewnej gazety. Zresztą media jakiś czas temu donosiły o przypadku zarejestrowania się i działania takich fałszywców na forum przeznaczeni.pl. Nie jest więc to problem wydumany. Wojna z Kościołem trwa – na wielu frontach, różnymi metodami. Nawet podstępem. Ślepy tylko tego nie widzi.

2008-01-15 (03/14)

Kurs Alfa, czyli herezja z biskupim błogosłąwieństwem? [2]

Zaszufladkowany do: Radio Józef - Forum — Stanisław EM @ UTC 14:47:31
Tags: , , , ,
PostForum: Encyklopedia New Age   Wysłany: 2008-01-15, 14:47   Temat: Kurs Alfa, czyli herezja z biskupim błogosłąwieństwem?

ulotny napisał/a:
Niektórym to może i przeszkadza. Ja mam nadzieję, że większości jednak: nie.


Ja w tych sprawach (tych, czyli dążenia do zjednoczenia chrześcijan) ufam naszym pasterzom. Jeśli nie widzą w alfie szatana, to ja też nie zobaczę. )
Natomiast jeśli idzie o dzień żydowski, to tu perspektywy zjednoczenia nie ma żadnej. Chyba, że uznają Jezusa za Mesjasza (czyli Chrystusa). Ale póki co na to się nie zanosi.
Natomiast miłym sercu jest wzajemne zrozumienie z żydami (nie mylić z Żydami). Miejmy więc nadzieję, że z tego dnia spotkania będzie pożytek.
Ale zaznaczam od razu, że nie widzę żadnej szansy na zrozumienie z niejakim Grossem, Żydem amerykańskim z Polski pochodzącym. To tak dla jasności. 8)

2008-01-14 (03/13)

Kurs Alfa, czyli herezja z biskupim błogosłąwieństwem? [1]

Zaszufladkowany do: Radio Józef - Forum — Stanisław EM @ UTC 14:19:51
Tags: , , , ,
PostForum: Encyklopedia New Age   Wysłany: 2008-01-14, 14:19   Temat: Kurs Alfa, czyli herezja z biskupim błogosłąwieństwem?

ulotny napisał/a:
Tytuły wykładów
Czy jest w życiu coś więcej?
Kim jest Jezus?
Dlaczego Jezus umarł?
Skąd mogę mieć pewność co do swojej wiary?
Dlaczego i jak się modlić?
Dlaczego i jak czytać Biblię?
W jaki sposób Bóg nas prowadzi?
Kim jest Duch Święty?
Co czyni Duch Święty?
Jak zostać napełnionym Duchem Świętym?
Jak przeżyć życie?
Jak przeciwstawiać się złu?
Dlaczego i jak opowiadać innym o Jezusie?
Czy Bóg dziś uzdrawia?
Co z Kościołem ?

To ogólniki.
A co sami mówią o sobie:

Cytat:
Kurs Alfa – czy wiesz, czym jest?Jak się zaczęło?

Kurs Alfa powstał w Kościele anglikańskim, a następnie został przeniesiony i zaadaptowany w Kościele katolickim jako jedna z form odpowiedzi na wezwanie papieża Jana Pawła II do nowej ewangelizacji. Myśl o zorganizowaniu tego kursu zrodziła się w osobach z naszej wspólnoty po konferencji pokazującej, czym on jest i jak należy go prowadzić. Konferencja odbyła się w Toruniu w listopadzie 2002r. Szybko okazało się, że pomysł na przeprowadzenie takiego kursu ma również inna wspólnota z parafii Redemptorystów “Góra Syjon” (zresztą z nami zaprzyjaźniona). Postanowiliśmy połączyć siły i wspólnie przygotować oraz poprowadzić nasz pierwszy kurs Alfa. Jak się później okazało pomysł był wspaniały. Doświadczyliśmy jak różnorodność ubogaca i daje możliwości uzupełniania się, a także jak piękne i owocne jest działanie w jedności. Pracujemy więc dalej. W październiku 2004r. już po raz czwarty odbędzie się u nas kurs Alfa.


To ze strony: Nowa Ewangelizacja w Diecezji Toruńskiej prowadzonej przez:

Cytat:
BIURO MISJI EWANGELIZACYJNYCH
I SZKOŁY NOWEJ EWANGELIZACJI
DIECEZJI TORUŃSKIEJul. Św. Józefa 23/35, 87-100 TORUŃ
tel. (056) 662-31-43; (056) 654-33-45 wew. 355
http://www.sne.torun.pl; e-mail: sne@sne.torun.pl
Dyrektor Szkoły: o.Jacek Dubel
e-mail: dubel@sne.torun.pl
konto: Katolickie Stowarzyszenie Apostolskie
w Służbie Nowej Ewangelizacji “Wspólnota Pieśń Nowa”,
nr konta: 41 1050 1979 1000 0022 8975 9645

Skoro patronat nad spotkaniami alf ma diecezja toruńska (Internetowy Serwis Informacyjny Diecezji Toruńskiej), skoro zapraszają ich nawet franciszkanie (Parafia p_w_ św_ Maksymiliana Kolbe w Toruniu) … to wygląda na to że “błogosławieństwo” Kościoła dla tej inicjatywy jest.
Ale Alfę zapraszają i zielonoświątkowcy …

Same kursy alfa prowadzi zarejestrowane stowarzyszenie

Cytat:
107450
Stowarzyszenie Alfa Polska – Toruń
Alpha Course Poland
woj. kujawsko-pomorskie
Data aktualizacji: 2007-01-16


W razie czego jest na kogo pozew cywilny za sprowadzenie na manowce skierować i jakieś odszkodowanko w amerykańskim stylu w sądzie wydusić.:mrgreen:
W związku z tygodniem ekumenizmu chreścijańskiego i dniami dialogu (które to dni z ekumenizmem jak wiadomo wspólnego wiele nie mają, bo raczej trudno wyobrazić sobie “powrót do jedności” z żydami i muzułmanami) to ogłoszenie o kursach jest bardzo trendy. )

2007-11-30 (48/333)

Ks Isakowicz -Zalewski [2]

Zaszufladkowany do: Radio Józef - Forum — Stanisław EM @ UTC 16:13:50
Tags: , , , , ,
PostForum: Inne   Wysłany: 2007-11-30, 16:13   Temat: Ks Isakowicz -Zalewski

ninap napisał/a:
)


Ja pisałem o “mieszaniu” przez przypisywanie win Bogu, a zasług ludziom.
Chyba się nie zrozumieliśmy, ale tak też bywa.

A to “zapieranie” się skąd znasz? Czy czasem nie z mediów? A skąd wiesz ile w medialnych doniesieniach prawdy?

anka_es napisał/a:
no nie do końca Stanisławie, ponieważ jak podawały ówcześnie źródła watykańskie papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział, gdy się dowiedział zobowiązał bpa Kowalczyka do podjęcia rozmów z bpem Wielgusem o tym żeby zrezygnował z nominacji i skierował do niego specjalny list


Żaden oficjalny dokument, ani wypowiedź mówiąca o takim “zobowiązaniu” NIE ISTNIEJE.
To są wyłącznie domniemania zaangażowanych w nagonkę na Wielgusa Dziennikarzy: Terlikowskiego, Nosowskiego, Czaczkowskiej, Sakiewicza i inn. powielających ich supozycje i insynuacje.

anka_es napisał/a:
bp Wielgus odpisując na to pismo wyjaśniał sprawę swojego zamieszania w sprawy związane z SB


To też są tylko przypuszczenia. Treść listu abpa Wielgusa do Papieża nie jest znana.

anka_es napisał/a:
Finalna i oficjalna odpowiedź ojca świętego Rzecznik Episkopatu przekazał urzędowo 21 lutego 2007 r. – informacje o tych wydarzeniach można znaleźć na stronach KEP

Cytat:
Przeczytałem z uwagą cenny list Waszej Ekscelencji z 8 stycznia br. i gorąco dziękuję za zaufanie, z jakim Ekscelencja otworzył przede mną swoją duszę, ukazując bolesne cierpienia swego serca podczas całego życia kapłańskiego i biskupiego, aż do zrzeczenia się urzędu biskupa Warszawy.

W tym ostatnim okresie współuczestniczyłem w cierpieniach Ekscelencji i pragnę zapewnić o mojej duchowej bliskości i braterskim zrozumieniu.
( … )
Chciałbym przede wszystkim przekazać Ekscelencji słowa zachęty i zaufania, zapraszając do kroczenia naprzód pogodnie i z pokojem w sercu. Wyrażam życzenie, by Ekscelencja podjął na nowo swoją działalność w służbie Chrystusa w sposób, który będzie możliwy, aby zaowocowała rozległa i głęboka kultura oraz gorliwość kapłańska dla dobra umiłowanego Kościoła w Polsce.
( … )
Posługa biskupia tak dzisiaj, jak i zawsze naznaczona jest cierpieniem i krzyżem. Nasz Pan nie przestanie podtrzymywać Ekscelencji swoją łaską. Pomocą będzie również przyjaźń braci biskupów i osób, które poznały Ekscelencję i obdarzyły szacunkiem. Z żywym uczuciem, pamiętając w nieustannej modlitwie przy Ołtarzu Pańskim i przed Najświętszą Dziewicą Maryją, z serca udzielam Ekscelencji szczególnego błogosławieństwa apostolskiego w nadziei na obfite łaski z nieba. Watykan, 12 lutego 2007 r.


Z tego wcale nie wynika, że Papieżowi nic wcześniej nie było o “sprawie” wiadome.
Papież w tym liście przede wszystkim odnosi się do sytuacji już “po” niedoszłym ingresie – do stanu ducha Wielgusa i do przyszłości.

anka_es napisał/a:
Cytat:
Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację świadomy, że sytuacja, która wówczas się wytworzyła, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej


Czy te słowa są potwierdzeniem, że Papież za pośrednictwem abpa Kowalczyka “zmusił” do rezygnacji?

Podsumowując:

1. Żadne ówczesne źródła tego nie podawały, że “papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział”. Żadne! Żadne oficjalne reprezentujące Watykan. Natomiast rzeczywiście były “przecieki”, ale z “przeciekami” jest zwykle tak, że nie wiadomo w jakim celu się ich dokonuje i ile w nich prawdy.

2. Abp Kowalczyk dość dokładnie opisał procedurę opiniowania kandydatur rozważanych przez Stolicę Apostolską. Wprost o tym tam mowy nie ma. Jednak dziwne byłoby, wręcz NIEMOŻLIWE, gdyby sprawy ewentualnej współpracy z bezpieką PRL w tej opini dot. abp Wielgusa nie było. Chyba, że ją celowo POMINIĘTO.

3. Faktycznie, Papież mógł więc nie wiedzieć o podejrzeniach (jak poprzednio napisałem, kto chciał przed grudniem 2006 wiedzieć to wiedział) bo go opiniodawcy z Polski nie poinformowali lub dlatego, że nie poinformowali go przygotowujący nominację kościelni urzędnicy z Watykanu. Ale na takie podejrzenia brak w tej chwili jakiegokolwiek dowodu, więc lepiej nie naśladować “katolickich” dziennikarzy i nie snuć insynuacji.

4. Proszę pamiętać o oświadczeniu biskupa Libery w związku z zarzutami wobec Nuncjusza:

Cytat:
pragnę z całym przekonaniem stwierdzić – jako wieloletni współpracownik Księdza Nuncjusza oraz bezpośredni obserwator jego posługi legata papieskiego, że rola Księdza Arcybiskupa Józefa Kowalczyka była decydująca w rozwiązaniu bolesnej sprawy dotyczącej nominacji metropolity warszawskiego. Z racji obowiązujących mnie procedur, nie mogę na tym etapie ujawnić szczegółów. Gdy w przyszłości zostaną otwarte archiwa, zawarta w nich dokumentacja potwierdzi prawdziwość mojego świadectwa.

5. Sprawa jest złożona i wyciąganie pochopnych wniosków z faktów prasowych oraz szczątkowych oficjalnych informacji kościelnych nie jest roztropne, a może być niesprawiedliwie krzywdzące.

Warto pamiętać o najważniejszych słowach z cyt. listu Papieża:

Cytat:
Odnośnie do przeszłości, jestem w pełni świadomy wyjątkowych okoliczności, w których Ekscelencja wykonywał swoją posługę, kiedy reżim marksistowski w Polsce używał wszelkich środków do tłamszenia wolności obywateli, a w sposób szczególny duchownych.
( … )
Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację, świadomy, że sytuacja, która zaistniała, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej autorytetem, wyraźnie widziałem w tym akcie głęboką wrażliwość na dobro Kościoła Warszawskiego i Kościoła w Polsce, a także pokorę i dystans do zaszczytów.


Nic dodać, nic ująć.
To są słowa Benedykta XVI, Papieża – Ojca Świętego. Wypadałoby je szanować.

2007-11-29 (48/332)

Ks Isakowicz -Zalewski [1]

Zaszufladkowany do: Radio Józef - Forum — Stanisław EM @ UTC 21:39:17
Tags: , , , , ,
PostForum: Inne   Wysłany: 2007-11-29, 21:39   Temat: Ks Isakowicz -Zalewski

anka_es napisał/a:
… poza tym w sprawie biskupa Wielgusa – komu wiele dano od tego wiele wymagać będą – i biskup Wielgus tej odpowiedzialności nie udźwignął;


Vide niżej ad ninap.

anka_es napisał/a:
nie potępiam go ale uważam ze dobrze się stało że sprawa została ujawniona


Rzeczywiście było jakieś “ujawnienie”? Ja bym nazwał to nagłośnieniem, a to dlatego że “kwity” na Wielgusa krążyły w środowisku badaczy teczek wiele miesięcy przed niedoszłym ingresem. Czyli nie były tajne. Z pewnością też znane były “wywiadowi” Watykanu opiniującemu Papieżowi kandydaturę Wielgusa na arcybiskupa.

ninap napisał/a:
Też myślę,że bardzo dobrze się stało,że biskup Wielgus został w porę powstrzymany.A właściwie nie w porę…W porę byłoby wtedy, gdyby s a m z pokorą podziękował za tę zaszczytna propozycję.A tak to wygląda na to,jakby nigdy nikomu nie odmawiał.Chęć awansu wzięła górę nad wszystkim,no i …wywołał wilka z lasu.


A skąd wiesz, na podstawie czego twierdzisz, że nie “podziękował”? Skąd wiesz, że “podziękowanie” nie zostało przyjete?
Stąd, że nie napisała o tym “Rzeczpospolita”, “Gazeta Wyborcza”, “Gazeta Polska” lub “Tygodnik Powszechny”? Stąd, że nie skrobnęli nic na ten temat “wybitni katoliccy” publicyści: Sakiewicz, Czaczkowska i Terlikowski?
To wystarczający dowód “nie podziękowania” za “zaszczytną propozycję”?

ninap napisał/a:
A może Pan Bóg pomieszał?


Ja bym Pana Boga w to nie mieszał. Chyba, że za “Boga” uznasz pewne “środowisko”.

ninap napisał/a:
Ale krzywda,to chyba mu się nie stała.


Proponuję zasadność tego wniosku jeszcze raz gruntownie i na zimno przemyśleć.

Blog na WordPress.com.