| ninap napisał/a: |
 |
Ja pisałem o “mieszaniu” przez przypisywanie win Bogu, a zasług ludziom.
Chyba się nie zrozumieliśmy, ale tak też bywa.
A to “zapieranie” się skąd znasz? Czy czasem nie z mediów? A skąd wiesz ile w medialnych doniesieniach prawdy?
| anka_es napisał/a: |
| no nie do końca Stanisławie, ponieważ jak podawały ówcześnie źródła watykańskie papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział, gdy się dowiedział zobowiązał bpa Kowalczyka do podjęcia rozmów z bpem Wielgusem o tym żeby zrezygnował z nominacji i skierował do niego specjalny list |
Żaden oficjalny dokument, ani wypowiedź mówiąca o takim “zobowiązaniu” NIE ISTNIEJE.
To są wyłącznie domniemania zaangażowanych w nagonkę na Wielgusa Dziennikarzy: Terlikowskiego, Nosowskiego, Czaczkowskiej, Sakiewicza i inn. powielających ich supozycje i insynuacje.
| anka_es napisał/a: |
| bp Wielgus odpisując na to pismo wyjaśniał sprawę swojego zamieszania w sprawy związane z SB |
To też są tylko przypuszczenia. Treść listu abpa Wielgusa do Papieża nie jest znana.
| anka_es napisał/a: |
Finalna i oficjalna odpowiedź ojca świętego Rzecznik Episkopatu przekazał urzędowo 21 lutego 2007 r. – informacje o tych wydarzeniach można znaleźć na stronach KEP
| Cytat: |
| Przeczytałem z uwagą cenny list Waszej Ekscelencji z 8 stycznia br. i gorąco dziękuję za zaufanie, z jakim Ekscelencja otworzył przede mną swoją duszę, ukazując bolesne cierpienia swego serca podczas całego życia kapłańskiego i biskupiego, aż do zrzeczenia się urzędu biskupa Warszawy.
W tym ostatnim okresie współuczestniczyłem w cierpieniach Ekscelencji i pragnę zapewnić o mojej duchowej bliskości i braterskim zrozumieniu.
( … )
Chciałbym przede wszystkim przekazać Ekscelencji słowa zachęty i zaufania, zapraszając do kroczenia naprzód pogodnie i z pokojem w sercu. Wyrażam życzenie, by Ekscelencja podjął na nowo swoją działalność w służbie Chrystusa w sposób, który będzie możliwy, aby zaowocowała rozległa i głęboka kultura oraz gorliwość kapłańska dla dobra umiłowanego Kościoła w Polsce.
( … )
Posługa biskupia tak dzisiaj, jak i zawsze naznaczona jest cierpieniem i krzyżem. Nasz Pan nie przestanie podtrzymywać Ekscelencji swoją łaską. Pomocą będzie również przyjaźń braci biskupów i osób, które poznały Ekscelencję i obdarzyły szacunkiem. Z żywym uczuciem, pamiętając w nieustannej modlitwie przy Ołtarzu Pańskim i przed Najświętszą Dziewicą Maryją, z serca udzielam Ekscelencji szczególnego błogosławieństwa apostolskiego w nadziei na obfite łaski z nieba. Watykan, 12 lutego 2007 r. |
|
Z tego wcale nie wynika, że Papieżowi nic wcześniej nie było o “sprawie” wiadome.
Papież w tym liście przede wszystkim odnosi się do sytuacji już “po” niedoszłym ingresie – do stanu ducha Wielgusa i do przyszłości.
| anka_es napisał/a: |
| Cytat: |
| Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację świadomy, że sytuacja, która wówczas się wytworzyła, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej |
|
Czy te słowa są potwierdzeniem, że Papież za pośrednictwem abpa Kowalczyka “zmusił” do rezygnacji?
Podsumowując:
1. Żadne ówczesne źródła tego nie podawały, że “papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział”. Żadne! Żadne oficjalne reprezentujące Watykan. Natomiast rzeczywiście były “przecieki”, ale z “przeciekami” jest zwykle tak, że nie wiadomo w jakim celu się ich dokonuje i ile w nich prawdy.
2. Abp Kowalczyk dość dokładnie opisał procedurę opiniowania kandydatur rozważanych przez Stolicę Apostolską. Wprost o tym tam mowy nie ma. Jednak dziwne byłoby, wręcz NIEMOŻLIWE, gdyby sprawy ewentualnej współpracy z bezpieką PRL w tej opini dot. abp Wielgusa nie było. Chyba, że ją celowo POMINIĘTO.
3. Faktycznie, Papież mógł więc nie wiedzieć o podejrzeniach (jak poprzednio napisałem, kto chciał przed grudniem 2006 wiedzieć to wiedział) bo go opiniodawcy z Polski nie poinformowali lub dlatego, że nie poinformowali go przygotowujący nominację kościelni urzędnicy z Watykanu. Ale na takie podejrzenia brak w tej chwili jakiegokolwiek dowodu, więc lepiej nie naśladować “katolickich” dziennikarzy i nie snuć insynuacji.
4. Proszę pamiętać o oświadczeniu biskupa Libery w związku z zarzutami wobec Nuncjusza:
| Cytat: |
| pragnę z całym przekonaniem stwierdzić – jako wieloletni współpracownik Księdza Nuncjusza oraz bezpośredni obserwator jego posługi legata papieskiego, że rola Księdza Arcybiskupa Józefa Kowalczyka była decydująca w rozwiązaniu bolesnej sprawy dotyczącej nominacji metropolity warszawskiego. Z racji obowiązujących mnie procedur, nie mogę na tym etapie ujawnić szczegółów. Gdy w przyszłości zostaną otwarte archiwa, zawarta w nich dokumentacja potwierdzi prawdziwość mojego świadectwa. |
5. Sprawa jest złożona i wyciąganie pochopnych wniosków z “faktów prasowych“ oraz szczątkowych oficjalnych informacji kościelnych nie jest roztropne, a może być niesprawiedliwie krzywdzące.
Warto pamiętać o najważniejszych słowach z cyt. listu Papieża:
| Cytat: |
Odnośnie do przeszłości, jestem w pełni świadomy wyjątkowych okoliczności, w których Ekscelencja wykonywał swoją posługę, kiedy reżim marksistowski w Polsce używał wszelkich środków do tłamszenia wolności obywateli, a w sposób szczególny duchownych.
( … )
Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację, świadomy, że sytuacja, która zaistniała, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej autorytetem, wyraźnie widziałem w tym akcie głęboką wrażliwość na dobro Kościoła Warszawskiego i Kościoła w Polsce, a także pokorę i dystans do zaszczytów. |
Nic dodać, nic ująć.
To są słowa Benedykta XVI, Papieża – Ojca Świętego. Wypadałoby je szanować.
|