|
2008-03-01 12:03
Katolik winien wartościować ideologie zgodnie z nauczaniem społecznym Kościoła i mieć do nich właśnie, a nie do Kościoła zdrowy dystans – niezależnie czy w kancelarii premiera jest się tylko sprzątającym, czy jest premierem.
Niestety, “nieszczęściem polskiej polityki” są właśnie tacy politycy pseudo-katolicy jak Tusk, jak Kaczyński, i wielu, wielu innych.Po za tym, ten cały “wywiad” to takie standardowe PR-owskie “bla, bla, bla”. Gdyby napisano, że ”odpowiedzi” na pytania KAI udzielał któryś z Kaczyńskich lub Pawlak też by pasowało. Więcej, gdyby napisano, że któryś z “demokratów”, to za wyjątkiem drobnych ”niuansów”, też.
Odnoszę zresztą wrażenie, że pytania musiał znać wcześniej i ktoś inteligentny, specjalista od pijaru, przygotował mu odpowiedzi – do zreferowania.
Stylistyka i frazeologia o tym świadczy. Bo czyż to możliwe by wiedział o czym mówi powołując się na cyt. “lorda Actona czy Michaela Novaka”? Niemożliwe. Przecież to patentowany leń, to prawda – chorobliwie ambitny, ale – leń. W przerwach meczów (lub w czasie obrad sejmu) “klasyków” nie czytał. Cały internet to wie.Aha, obawy że referendum w sprawie “lizbońskiej konstytucji” nie będzie rozstrzygające z powodu za niskiej frekwencji są zupełnie bez podstaw. Przecież można się na referendum skrzyknąć SMS-ami. To premier Tusk tego nie wie? Nie wie w jaki sposób został premierem?
Niech nie wciska ciemnoty. Wszyscy wiedzą w czym rzecz, z tym referendum.
