|
2008-02-31 22:25
Prezydent ma spotykając się aprobować i niejako nobilitować “małzeństwa” homoseksualne? Nigdy w życiu! To byłoby prawie jak z pijanym Kwaśniewskim w Katyniu.Jeśli te osoby zgodziły się na upublicznienie ich “małżeństwa”, filmowanie, to jest tylko kwestia praw autorskich. Nie były naruszone? Wszystko w porządku. Każdy ma prawo cytować takie materiały w taki sposób jaki uzna za słuszne do udowodnienia swoich tez. Dotyczy to też twórców nagrania orędzia Prezydenta.
O czym tu deliberować?
Przepraszać nie ma za co.