|
2008-03-25 22:41
Coś o. Trzeciak krąży wokół tematu, omijając sedno.„Agora” – toż to kolejna fasadowa i kosztowna rakowata narośl, która będzie pasożytować na ciele Europy. My w Polsce dobrze znamy takie PRONy, Fronty Jedności i podobne, które nam socjalistyczna władza serwowała, jako namiastkę demokracji i służące faktycznie “kanalizowaniu” (wpuszczaniu w kanał) obywatelskich inicjatyw. Nazwa też jest wymowna i bardzo “europejska” – wbrew pozorom nie nawiązuje do greckiego rynku, lecz izraelskiej zdawkowej monetki z lat 60. ubiegłego wieku. Jak to się mówi „Grosz do grosza i zbierze się …” spora sakiewka.
Druga sprawa. Skoro już się “kościół” wypowiada osobą Jezuity, to niech mniej mówi o aspektach politycznych, a więcej moralnych celów i metod takiego “integrowania” Europy, jakie europejsy nam serwują. O co chodzi? Ano chodzi o – horrendalne KŁAMSTWO.
Czy ratyfikacja przez parlament i prezydenta, czy przez referendum, to z punktu widzenia zasad Wiary, kwestia raczej drugorzędna, choć bez wątpienia referendum jest pełniejszym wyrazem woli narodu w demokracji. Kwestią pierwszorzędną jest wymiar MORALNY. O tym Kościół powinien się wreszcie JEDNOZNACZNIE wypowiedzieć. Nim będzie za późno. Dla Kościoła też.
Kunktatorstwo i kalkulacje kiedyś zawiodą, a wtedy za późno będzie wołać NON POSSUMUS!