|
2008-03-16 19:25
Oby tylko, gdy już apel Księdza doleci do “ważnych duchownych”, ci wypowiadać będą się nie tylko publicznie i rzeczowo, bo to nie jest znowóż taka wielka sztuka, ale ciąć będą równo po skrzydłach, bez rozróżniania tych milszych i tych mniej miłych Bożemu Miłosierdziu.
“Kotrowersyjny” wybryk Pierwszej Damy może bowiem i razi swoją bezpretensjonalnością, ale nie mniej kaleczą sumienia maluczkich te wypowiedzi i działania innych osób publicznych, do których już zdołaliśmy się przyzwyczaić do tego stopnia, że uważamy je za normalne, a nawet gdyby ich nie było to uważalibyśmy że coś z nimi nie wporządku. Mam na myśli te osoby, którym Kościół funduje rekolekcje i dni skupienia, firmując tym samym ich późniejsze działania przeciw Bogu, Wierze i Kościołowi.