|
2008-03-13 23:47
W “Europie” zasada pomocniczości oczywiście i obowiązuje i jest praktykowana, tyle że “a rebour”: to rola obywateli i podmiotów gospodarczych ograniczona jest do niezbędnego minimum. Wolno im tylko tyle ile jest potrzebne “władzy”. Dlatego uważam, że apel kard. Scoli wysłuchany nie będzie, no może pragmatycznie udane zostanie że jest wysłuchany – zgodnie z “europejską” zasadą pomocniczości.