2008-03-13 23:47
W “Europie” zasada pomocniczości oczywiście i obowiązuje i jest praktykowana, tyle że “a rebour”: to rola obywateli i podmiotów gospodarczych ograniczona jest do niezbędnego minimum. Wolno im tylko tyle ile jest potrzebne “władzy”. Dlatego uważam, że apel kard. Scoli wysłuchany nie będzie, no może pragmatycznie udane zostanie że jest wysłuchany – zgodnie z “europejską” zasadą pomocniczości.
| 2008-03-13 19:30:20 |
Abp Muszyński za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego
Radio Watykańskie/a.
„Brak ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego byłby dużą szkodą dla Polski” – powiedział KAI abp Henryk Muszyński. Metropolita gnieźnieński skomentował w ten sposób działania Prawa i Sprawiedliwości w kwestii ratyfikacji Traktatu. |
|
|
2008-03-13 22:12
Musowo abp Muszyński nabawił się amnezji i zapomniał o światłych zapisach stalinowskiej konstytucji PRL i praktyce jej stosowania. A Konstytucja Lizbońska idzie dalej w każdym aspekcie: pod względem wzniosłości haseł, ich zakresu (od gospodarki po obyczajność zachowań), niejasności sformułowań, no i – objętości. W tym ostatnim to nawet można ją nazwać “3 w jednym” – jest i konstytucją, i zbiorem ustaw, i zbiorem wykonawczych rozporządzeń, pozostawiając “państwom” potulne wykonywanie poleceń kasty “wybranych”, “prawdziwych europejczyków”.
Czy Arcybiskup nie widzi jaki jest kierunek? Ku czemu dążą europejskie “elity”? Nie widzi zastosowań już dokonywanych? Nie widzi centralizacji “Europy”? Na skalę jaka nawet się nie śniła komunistom i nazistom ubiegłego wieku. Dziś wspartej taką techniką, że już możliwa jest inwigilacja i kontrolowanie każdego aspektu codziennego bytowania – od zachowań politycznych po konsumpcyjne. Że jeszcze się tego nie robi? Bo to jeszcze nie ten “etap” budowy nowego lepszego świata.
Niech Arcybiskup przyjrzy się Chinom – ku temu zmierza “Europa”. Ku przydziałom na dziecko, karom śmierci dla dzieci nadmiarowych, karom więzienia dla ich rodziców. Ku nowemu totalitaryzmowi – liberalnemu dla “wybranych”.
Ratyfikacja to nie łapanie pcheł. Czas na dyskusję jest. Czas na uczciwe zapoznanie ludzi z wszystkimi “za” i “przeciw” jest. To ludzie, obywatele, są suwerenem w demokratycznym państwie, nie parlament, nie partie rozgrywające swoje i grup nacisku interesy. Na tym polega “dobro ogólnonarodowe”, między innymi.
Cóż to za demokracja, która odbiera obywatelom prawo głosu w tak ważnej sprawie? Socjalistyczna, czy już “europejska”?
A jeśli zgrożeń jest więcej niż szans pozytywnych, to czyż nie właściwsze jest powiedzenie “nie” – renegocjujmy, doprecyzujmy niejasne, wyeliminujmy “furtki”? Jeśli Unia ma rzeczywiście być czymś trwałym i pozytywnym to skąd ten pośpiech? Ktoś kogoś chce oszukać?
Przykro podsumowywać aż taką niekompetencję biskupa, przecież jakieś zasługi dla Kościoła i dla Polski mającego.
| 2008-03-13 19:04:17 |
Spór o św. Faustynę
Rzeczpospolita/a.
Benedykt XVI w 2005 roku ustanowił św. Faustynę patronką Łodzi. Teraz radni mieli to zapisać w statucie miasta. To dyskryminacja innych wyznań – uznał John Abraham Godson, pastor Kościoła Bożego w Chrystusie i radny PO – donosi Rzeczpospolita. |
|
|
2008-03-13 22:48
Powiało prawdziwą “europą” w Łodzi!
Macie tu PO-fani żywy przykład prawdziwych intencji waszej partii. Szczególnej uwadze polecam go do przestudiowania PO-katolikom, tym od Łagiewnik i Bożego Miłosierdzia Dla Każdego.
| 2008-03-13 19:01:26 |
Abp Życiński: Trzeba dążyć do prawdy
Rzeczpospolita/a.
Arcybiskup lubelski Józef Życiński, komentując sprawę afery w Szczecinie, powiedział, że obowiązkiem biskupa w takich sytuacjach jest dążenie do ustalenia prawdy – pisze Rzeczpospolita. |
|
|
2008-03-13 23:36
Ciekawe, czy będzie ta wypowiedź “ulubieńca” wolnych mediów uznana za objaw korporacyjnej solidarności?
| 2008-03-13 17:07:38 |
J. Gowin: Kościół boi się zmierzyć z prawdą
Dziennik/a.
Sprawa księdza Andrzeja ze szczecińskiego ogniska św. Brata Alberta podejrzewanego o molestowanie nieletnich powinna być rozwiązana przez archidiecezję już kilkanaście lat temu. To, że ciągnie się tak długo, wskazuje na pewien lęk przed zmierzeniem się z prawdą – mówi Dziennikowi poseł PO Jarosław Gowin. |
|
|
2008-03-13 22:28
Kroi nam się nowy autorytet i sędzia moralny. Warto by mu ktoś przypomniał fundamentalne prawo grawitacji: Im szybciej i wyżej wzniesie się autorytet, z tym większym impetem i hukiem spada.
Warto przypomnieć, gdyż gdy autorytet spada – odłamki kaleczą niewinnych, tych co nieopatrznie byli w pobliżu.
| 2008-03-13 |
Wjazd tyłem do rzeczywistości
Joanna Kociszewska
Trzeba szukać w tekstach Jana Pawła II nie tyle konkretnych rozwiązań, które z biegiem czasu mogą (choć nie muszą) stawać się nieaktualne, ale śladów Ducha, który pozwolił mu te rozwiązania wypracować. |
|
|
2008-03-13 23:19
Gdy 30 lat temu Jan Paweł obejmował swoje panowanie (tak tak, papież jest elekcyjnym, ale władcą!) wiele z tego z czym dziś na codzień się spotykamy i co zazwyczaj uważamy już za “normalne” dopiero się zaczynało lub miało swoje niejednoznaczne symptomy. Tak było z upadkiem komunizmu, z rewolucją informacyjno-medialną, z liberalizacją obyczajowości, dominacją komercji nad prawdą i wielu wielu innymi sprawami. Jan Paweł jednak potrafił je właściwie rozpoznać i przestrzegać nas przed ich skutkami. Czynił to językiem klarownym, codziennym, by było zrozumiałe dla wszystkich. Odrzucał pozornie ścisły naukowo-teologiczny bełkot. I zapewne właśnie to dziś przysparza wielu myślącym wyuczonymi schematami kłopoty z rozumieniem jego przesłań. Był mistrzem “popularyzacji” trudnych prawd wiary. Trzeba je czytać, studiować, a wtedy okaże się że nie ma w nich żadnych “niejednoznaczności, niezrozumiałości”, a “poetyckość” jest bezwzględnie i konsekwentnie podporządkowna ”logiczności”. Tylko trzeba je wreszcie studiować, samemu, nie czekając aż uczynią to profesjonaliści wiary. Tylko trzeba.