|
2008-03-10 01:44
Grunt to dobre samopoczucie i nie poddawanie się frustracjom. Niemożliwym przecież jest by Opatrzność opuściła swoje owieczki skazując je na zgładę. Miłosierdzie Pana, jest bowiem – jak dziś to wiemy – nieograniczone. Dawniej tego nie wiedziano, na tym właśnie polega Postęp.
Taki Jezus na przykład, szwendał się po całej Palestynie, miast siedzieć na ojcowiźnie i stołki składać. Uczniów też rozesłał wałęsać się po krańce ekumeny. A przecież, wystarczyłoby pobożnie siedzieć na przyzbie i “przyciągać miłością i Dobrą Nowiną o zbawieniu”. Niestety, nie wiedział że to takie proste, że można taniej i wydajniej. My, współcześni wiemy. Wiadomo, Postęp!
Wiemy, dlatego też możemy sobie spokojnie siedzieć i obserwować. Obserwować i kontemplować jak ziarenko po ziarenku rozwiewana jest wydma wiary, jak rozmywane są jej granice i brzegi. Bo niemożliwe by zanikła na amen. Tego w bożym planie być przecież nie może! Siły grawitacji muszą zwiać ziarenka z powrotem.