|
2008-02-25 20:17
A czyje to niby pieniądze “europa” wydaje? Czy czasem nie nasze? Już więcej dostajemy niż płacimy?
Światowa Organizacja Zdrowia to żaden autorytet. Nie raz się myliła, jak każdy twór w którym ścierają się interesy polityczne, komercyjne i ideologiczne. Zaliczenie in vitro do metod “leczenia” z “choroby” jest tego przykładem. Interesy lobby biotechnoligicznego tu wzięło górę, bez liczenia się ze skutkami zdrowotnymi dla tak “wyprodukowanych” dzieci, ich matek. Bez liczenia się etyką. Bez liczenia się ze skutkami dla całego ludzkiego rodzaju.