|
2008-02-25 00:29
Niech Eminenz nie poucza nas jaki Ordnung winniśmy mieć na naszym podwórku, wystarczy że czynią to już polskojęzyczne niemieckie gazety. Z naszym bałaganem najlepiej poradzimy sobie sami, bez wspomagania.
Na swoim ma taki Beisl, że gdyby nie polscy imigranci to diecezja Hildesheim nie miała by już katolików, a świątynie by były zamienione na meczety. Takie to mają niemieccy biskupi osiągnięcia i kwalifikacje do pouczania innych.
Genug! Ist das klar, Eure Exzellenz?Trzeba wiedzieć, gdzie, kiedy i co wypada.
A co do samych “rad” – wszystko na opak. To nie ogółowi Polaków należy zalecać unikanie używania Kościoła w polityce, lecz zarządzającym Polską “elitom”. To nie Polakom-katolikom należy zalecać, a polskiemu Kościołowi by nie zezwalał się używać politykom. A to dość istotne różnice.
Poza tym, tak jak cytuje to KAI, to pełne sprzeczności są te “zalecenia”. Krótko – groch z kapustą. [Tylko wzdęcia i wiatry po takiej duchowej strawie.]
Powinienem jeszcze dodać, że większy byłby pożytek z doświadczenia Biskupa, gdyby miast nas maluczkich pouczać, pouczył swój Bundes Rząd, by polską mniejszość w Reichu traktował przynajmniej tak jak u nas traktuje się mniejszość niemiecką.
Ale nie dodałem, zapomniałem.