|
2008-02-18 20:35
Wspaniale. Tylko dlaczego tak jednopartyjnie będą się skupiać? Lepiej by zasypali choćby na dwa dni okopy z opozycją i wspólnie pomedytowali nad przyszłością Ojczyzny. Z pewnością coś by z tego zawieszenia broni przetrwało dłużej niż dwa dni. A jest to bardzo potrzebne – nam wszystkim. Idzie bowiem 7 biblijnych lat chudych. Kto śledzi trendy w światowej gospodarce, ten wie. Polska nie jest samotną wyspą i z pewnością skutki jej dotkną. Bez życzliwego wsparcia bożą opieką, a może nawet cudem, będzie ciężko.
Taka wspólna modlitwa mogłaby wiele zmienić.Dziwię się, że Kościół tak łatwo godzi się na UPARTYJNIANIE REKOLEKCJI. Tym bardziej, że gdzie indziej twierdzi się, że na przykład jakaś cyt. “Katolicka rozgłośnia nie powinna popierać jednej partii. Jeśli są audycje z udziałem polityków, to muszą oni reprezentować różne opcje.”. Chyba wypada być KONSEKWENTNYM. Raz – dla samej zasady, dwa – ze względów praktycznych.
Już po wysłaniu powyższego komentarza pod wiadomością pojawił się taki oto dopisek:
Od redakcji Wiara.pl
Świetnie. Zapewne politykom – jak wszystkim wierzącym katolikom – potrzebne są rekolekcje. Ale czy na pewno muszą swój udział w nich zapowiadać w mediach z trzytygodniowym wyprzedzeniem?
Rzeczywiście, największym problemem jest “trzytygodniowe wyprzedzenie“. Gdyby się zapowiedziało z wyprzedzeniem trzydniowym, pewnie nikt by się nie spostrzegł, że jest w tym nadużycie (lub kilka, przy dozie skrupulatności).
A już zupełnie komentarza nie wymaga nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że:
„Nie wiadomo też jeszcze, czy parlamentarzystów przyjmie kardynał Stanisław Dziwisz. – Bylibyśmy wyróżnieni możliwością takiego spotkania – zapewnia poseł, którego brat ks. Dariusz jest osobistym sekretarzem metropolity.”