| 2008-01-29 |
Zyskać na UniiIrena Świerdzewska Pomoc w ramach funduszy unijnych może otrzymać nawet zwyczajny Kowalski! – Jesteśmy po to, by wydać pieniądze do ostatniego euro – mówią w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych. Mazowsze ma w ma rekordową pulę dotacji unijnych do rozdzielenia. |
Ładnie. Za nasze pieniądze – obecnie ze składek, przed anszlusem z korzyści z półkolonialnego stowarzyszenia – Unia kupuje serca naszych obywateli, robiąc wokół tego dużo hałasu. Ale już ciszej lub w ogóle przemilcza, że ceną tej dobroci jest suwerenność Polski, w każdym jej aspekcie – prawnym, obyczajowym itd. i że w długim okresie, wyjdziemy na niej w sumie jak Zabłocki na mydle.
Niemniej, jak są takie możliwości, to trzeba wyrywać Unii ile się da. By odzyskać najwięcej.
Ważne tylko, by zdawać sobie sprawę, ŻE TO ŻADNA ŁASKA, darowizna lub tzw. solidarność. Że to tylko dla zatkania gęby, by za głośno nie dziamała w proteście.