| 2007-12-31 07:26:01 |
Szopka z panoramą Łodzi
Polska Dziennik Łódzki/a.
Niezwykłą szopkę przygotowali ojcowie bernardyni z klasztoru przy ul. Pankiewiczaw Łodzi. Dzieciątko leży w stajence, ale w tle, zamiast palm i wzgórz Betlejem, widać… panoramę naszego miasta – zachwyca się Polska Dziennik Łódzki. |
| 2007-12-31 12:48:07 |
| Stanisław M. |
A kto robi za pastuszków? A trzej królowie też są de modern?
Mam do tej roli paru kandydatów, tylko czy by im korony nie spadły bieżąc do Dzieciątka …
Poza tym, zapatrzeni są w inne gwiazdy na błękicie, nie tę jedyną wiodącą do Zbawiciela.
Może i lepiej że nie podążą. Jeszcze by im się role pomyliły z siepaczami Heroda. |
| 2007-12-30 |
Wyrok może zabić
ks. Artur Stopka
Jest oczywiste, że chorym Mateuszowi i Monice należy się wszelka możliwa pomoc, aby mogli się leczyć i prowadzić godne życie. Ale nie w formie odszkodowania! |
| 2007-12-30 11:11:20 |
| Stanisław M. |
Sąd zapewne trzymał się litery, a nie ducha prawa – duchy, jak wiadomo, substancja ulotna i niewidzialna. A może i ducha, ale tego z europejskiej Karty Praw. Jak by nie było, mamy precedens. System prawa mamy wprawdzie bezprecedensowy, jednak w praktyce sądy obficie czerpią z wcześniejszego orzecznictwa, więc ten wyrok, jesli zostanie utrzymany, będzie dla sądów wzorcem dla “podobnych” spraw.
Będzie też zachętą do wnoszenia podobnych pozwów. Służba zdrowia, a może i imiennie lekarze, będą płacić odszkodowania. A ponieważ płacić nikt nie lubi, to i znajdą się “medyczne” wskazania do dokonywania aborcji. A jeśli szpitale i inne placówki s.z. definitywnie zostaną sprywatyzowane, to taki “trend” jest pewny.
Państwo zaś, w trosce o publiczne finase, będzie musiało dostosować prawo do tego postępowego trendu.Gdyby sąd w osobie wymienionej sędziny podtrzymał wcześniejszy wyrok przyznający odszkodowanie za naruszenie prawa pacjenta do badań – rodzice mają prawo wiedzieć czy ich dziecku coś zgraża czy nie, by przygotować się choćby psychicznie – to “sprawy” by nie było, można by tylko dyskutować o słusznej wysokości tego odszkodowania. A tak, jest kolejny krok ku cywilizacji śmierci, już nie gdzieś tam w egzotycznej “europie”, lecz na własnym polskim podwórku.(…) |
|
 |
2007-12-xx
A co do “grubej rury” Gazety Wyborczej, księże Arturze, to chcę zauważyć, że kilka dni temu moderacja portalu Wiara wycięła mój zwięzły komentarz do refleksji GW z bożonarodzeniowych homilii biskupów w brzmieniu “Trawestując słowa bpa Libery: A nad Polską unosi się cień Wyborczej”. Oj unosi się, unosi. Coraz ciemniej w jasnogrodzie. Ale nie po to przypominam swoją krzywdę. Otóż obawiam się, że “moderacja” zmoderuje i Księdza felieton.
| 2007-12-29 07:32:31 |
Bogaci modlą się do kosmitów
Dziennik/a.
Czy nadal twierdzi pan, że widział na własne oczy UFO? – takie pytanie usłyszał niedawno podczas telewizyjnej debaty wyborczej jeden z demokratycznych kandydatów na prezydenta USA, Dennis Kucinich – relacjonuje Dziennik. |
| 2007-12-29 10:56:32 |
| Stanisław M. |
Też jestem w sekcie – realian. Jedynym jej dogmatem jest trzeźwe widzenie świata i twarde stanie na nogach – w Realu.
Jest to sekta elitarna, ale otwarta na nowych adeptów. Nie ma tajemnych inicjacji, barwnych obrzędów, by w niej być wystarczy chcieć – przetrzeć gały. Krótko mówiąc – przeciwieństwo wiary w UFO, wiary w drugą Japonię (o drugiej Irlandii nie wspomnę) i tym podobnych aberracji. Skąd się takie biorą? Chyba nie ma takiego mądrego, który by to objaśnił, a to dlatego, gdyż trwanie w iluzjach jest cechą natury człowieka i dotyczy ona (ta cecha) samych badaczy, tzw. socjologów. Poza tym dla badań jest to zjawisko bardzo niewdzięczne ze względu na wielowarstowość, wieloaspektowość, po prostu – złożoność.
Na przykład nauka twierdzi, że od 2 do 20% populacji to osoby chore lub podatne na schizofrenię, depresje itp. psychopatologie o różnym stopniu nasilenia. To z tej grupy wywodzą się guru sekt, nawiedzeni politycy i działacze partyjni, nawiedzeni naukowcy i inni “wiedzący lepiej”, posiadający jedynie słuszną receptę na zbawienie Świata.
Z drugiej strony naturalną cechą człowieka jest przyjmowanie najprostszych objaśnień, a więc uleganie iluzjom skuteczności tych recept. Na tym właśnie żerują i ci “nawiedzeni” i cwaniacy realizujący swe egoistyczne cele.
A co do samego UFO, tzw. zjawisk paranormalnych – im większa jest wiedza człowieka, ta naukowa, tym szerszy jest obszar niewiedzy. Coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Nie dziwi więc, że wielu ludzi uprawiających nauki ścisłe, zacięcie potępiających wiarę w Boga i stawiających na swoich ołtarzykach Rozum, na pewnym etapie zauważa bezsilność rozumu w rozumieniu świata. I odkrywa Boga. Odkrywa właśnie w chrześcijaństwie, gdyż ono nie daje prostackich odpowiedzi, widzi i Dobro i Zło, widzi zasługę i grzech, widzi nagrodę i karę, widzi chwilę teraźniejszości i wieczność. To wszystko jest w Biblii, w Ewangeli, owinięte w metafory, alegorie, przypowieści – tak by złozumiałe było i dla astrofizyka oniemiałego w zachwycie nad supernową i dla szewca medytującego nad zdartą zelówką.
Być może gdzieś na planetach jest inne życie, być może wiele biologicznych i psychicznych właściwości organizmów jest dotąd nie(roz)poznanych, ale czy to wystarczające powody do trwania w iluzjach?
Aha, proszę nie mylić realian z raelianami. |
|
 |
2007-12-29 06:21:53
Kiedy zaczyna się człowiek
Dziennik/Jacek Hołówka/ks. Adam Boniecki/a.
“Gdy ktoś pyta, od którego momentu mamy pełnego człowieka, to tak jakby pytać, od którego momentu noc jest już w pełni nocą. Tego momentu nie ma” – napisał w Dzienniku etyk Jacek Hołówka. Odpowiedział mu ks. Adam Boniecki.
| 2007-12-30 08:01:22 |
| Stanisław M. |
| „Póki nie odczuwa bodźców, nie jest zdolny do odczuwania cierpienia, więc nie mamy żadnego obowiązku chronienia go przed nim.” Zgodnie z tą etycką logiką gdy Profesora Hołówkę potrąci auto i będzie leżał na asfalcie bez czucia – tj. bez zdolności odbierania bodźców, a więc i odczuwania cierpienia – mamy prawo pozostawić toto, czyli zbiór komórek, tkanek i organów które były Profesorem do czasu aż przyjedzie po nie śmieciarka z zakładu utylizacji odpadków. Czy w tej sytuacji, Pan Profesor swoje mniemanie o byciu człowiekiem również uzna za „za konstrukcję sztuczną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem”?
Pan Profesor gruntownie rozpracował stopniowe stawanie się Człowiekiem. Teraz czekał będę niecierpliwie na analogiczne rozpracowanie stopniowego przestawania być człowiekiem. Przy okazji może uda mu się dociec moment przesilenia między stawaniem się, a zanikaniem bycia – z praktycznego punktu widzenia bardzo ważny, gdyż można by na przykład wiedzieć, czy etyczne poglądy Profesora są skutkiem dopiero stawania się, czy już przestawania być człowiekiem. |
|
 |
| 2007-12-27 |
Światło Ewangelii zamknięte
Andrzej Macura
Chrześcijanin, by być sobą, ciągle musi czerpać ze Słowa, w którym jest życie będące światłością na mrocznych ludzkich ścieżkach. Wobec tego Słowa, które dla naszego zbawienia stało się ciałem i zamieszkało wśród nas, bledną wszystkie inne. |
|
|
(cenzura)
| 2007-12-28 06:03:39 |
Masoni są zaniepokojeni
Nasz Dziennik/a.
Masońska loża, Wielki Wschód Francji (GODF) wydała komunikat, w którym wyraziła zaniepokojenie wypowiedziami prezydenta Francji w Watykanie – pisze Nasz Dziennik. |
| 2007-12-28 08:21:40 |
| Stanisław M. |
Masońska laickość Wielkiego Wschodu też jest religią – jest bóstwo, dogmaty etc., nawet fanatyzm. Czy powszechny udział “budowniczych” we władzach wszelkich szczebli nie jest “zmieszaniem państwa z religią”? Zaprawdę, zadziwiająca ta masońska logika.
A może oświecone “dzieci wdowy” myślą inaczej? |
| 2007-12-27 19:31:13 |
Miss Francji obraziła uczucia chrześcijan
Rzeczpospolita/a.
Nowa Miss Francji, 22-letnia Valerie Begue, ma poważne kłopoty. Może wkrótce stracić koronę z powodu sesji zdjęciowej dla pisma Entrevue – donosi Rzeczpospolita. |
| 2007-12-28 08:36:40 |
| Stanisław M. |
A gdzie wolność działalności gospodarczej (tu: firm odzieżowych)?
Przecież jest fundamentalną europejską wartością. Jak można ją kontestować?! Ileż to jeszcze zacofania na tym świecie. I to we Francji, kraju Postępu.
Cała nadzieja w nowym Traktacie, wreszcie Prawo i Trybunały ustawią wszystko na właściwym miejscu. |
| 2007-12-27 19:17:36 |
In vitro to cień Heroda
Gazeta Wyborcza/a.
Gazeta Wyborcza na własną rękę dokonała podsumowania bożonarodzeniowych kazań poslkich bikskupów. |
2007-12-28 08:48
Trawestując słowa bpa Libery: A nad Polską unosi się cień Wyborczej.
| 2007-12-21 19:21:23 |
Wielka Orkiestra Świątynnej Pomocy
Metro/a.
Kościół ma nowy pomysł, jak zdobyć fundusze na ukończenie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Chce ruszyć z ogólnopolskimi zbiórkami przypominającymi Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – doniosło Metro. |
| 2007-12-22 01:53:05 |
| Stanisław M. |
Nazwa “orkiestry” chyba niezbyt fortunna. Może o plagiat Owsiak nie oskarży, ale skojarzenia finansowania przez orkiestrę “świąteczną” przystanku łódstok z pewnością wiarygodności Fundacji Świątyni w oczach potencjalnych ofiarodawców nie posłuży.
A poza tym, używanie brukowej gazety do informowania o tak ważnej sprawie – jakby katolickich mediów nie było, które z założenia winny mieć pierwszeństwo – do zręcznych nie należy. Czyżby to ci “najlepsi specjaliści od reklamy” to doradzili? A gdzie odrobina zdrowego rozsądku?
Do polityki informacyjnej to jednak polski Kościół nie ma właściwego podejścia. W innych krajach nie do pomyślenia jest by lewackie lub brukowe gazety informowały Wiernych co się dzieje w Ich kościele! Media katolickie cytują brukowce i tabloidy, strony internetowe kurii martwe i jak tu mieć prawdziwy obraz Kościoła?!
Co gorsze, to skrzywione widzenie przyjmują za swoje nie tylko świeccy, ale i duchowni – księża, profesorowie, biskupi … |
| 2007-12-21 17:54:23 |
Kraków: Otwarto dwa nowe procesy beatyfikacyjne
KKPKB/J
Pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, w kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, otwarto dzisiaj dwa procesy beatyfikacyjne Służebnic Bożych żyjących duchowością Karmelu: matki Teresy od Jezusa (Marianny Marchockiej), karmelitanki bosej i Kunegundy Siwiec, członkini świeckiego zakonu karmelitańskiego. |
| 2007-12-22 02:06:32 |
| Stanisław M. |
| Obawiam się, że mamy postępujący proces “inflacji” beatyfikacji. Być może wspomniane karmelitanki na to zasługują, niemniej pośpiech i masowość mogą budzić zdziwienie. Budzić zdziwienie, gdy tyle innych pól krzewienia wiary zarasta perzem lub zupełnie leży odłogiem. Niechby tak wszyscy angażowani w “procesy”, badanie papierów i wojaże, wyszli do ludzi – z żywym słowem, może więcej by z tego było pożytku. |
2007-12-21 12:00
Z nadzieją
Joanna Kociszewska
Każde przejście ulicami miasta z procesją jest wyznaniem wiary, jest wejściem Boga w normalne, codzienne życie ludzi. Wspólne przejście w procesji ludzi, których dotychczas dzieliła granica państwa, jest zwycięstwem jedności w Bogu.
| 2007-12-22 00:53:14 |
| Stanisław M. |
Wiele tych “trzeba”. Nam ogarnąć trudno, a co dopiero im!
Czarno to widzę. |
Forum: Inne Wysłany: 2007-12-19, 18:51 Temat: Wybory za nami… |
| ninap napisał/a: |
| ” Zygzaki premiera Tuska ” ,autor:Tomasz Terlikowski,Rz.19.XII
“Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”-tak,patrzac na kolejne decyzje partii rządzącej,można podsumować politykę miłości prowadzoną przez Donalda Tuska.Premier,który przejąl rolę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,robi wszystko by wszystkich zadowolić…
Jeśli ktoś jeszcze nie przeglądał “Rz”,to co prędzej należy to zrobić – tam znajdziecie powyższy artykuł w całości i inne cymesiki |
A kto powiedział, że miłość ma być łatwa? Miłość to ciężka orka na kamiennym polu.
Ale są też tacy co twierdzą, że krańcowa miłość jest tożsama z nienawiścią (jeśli jej stopnie gorącości rozpiszeny na okręgu)
|
2007-12-19 12:00
Nareszcie
ks. Artur Stopka
Większość naszych parlamentarzystów deklaruje się jako katolicy. Dla nich list przypominający w niezwykle ważnej kwestii stanowisko Kościoła, którego są członkami, to wsparcie.
2007-12-
“I że nie można tych ludzi lekceważyć”? O nie, księże Arturze, MY NIE POZWOLIMY SIĘ LEKCEWAŻYĆ! My się waszej kasy, waszych mafii i układów nie boimy.
I właśnie o tym w swoim dobrze pojętym interesie “nasi” posłowie winni nie zapominać – niezależnie od tego jakie i wobec kogo ich “liderzy” mają długi.
| 2007-12-19 07:35:41 |
List do premiera w obronie Radia Maryja
a.
Występujemy do Pana z apelem, aby powstrzymał Pan kampanię oszczerstw i pomówień prowadzoną przez członków Pańskiego rządu i skierowaną przeciwko Ojcu Dyrektorowi Radia Maryja – czytamy w liscie otwartym do premiera Donalda Tuska przekazanym portalowi Wiara.pl przez Zespół Wspierania Radia Maryja. |
2007-12-
Redakcja Wiary przezornie zablokowała komentowanie słów wybitnego eksperta. Na tym boisku bowiem bramka jest jedna i tylko w nią się piłkę kopie. Ale, jak ludowa mądrość głosi, co się odwlecze, to nie uciecze. Każdy za swe uczynki sprawiedliwą miarą zostanie potraktowany. Przecież w to wierzymy, nieprawdaż?
Chyba się nie mylę w przekonaniu, iż ta miara jest jednaka, niezależnie od tego czy się jest zaślepionym aktywistą partyjnym, czy wybitnym ekspertem prawa, czy też anonimowym komentatorem? A może i się mylę, na rekolekcjach nie zawsze uważam …
Jednego jestem jednak pewien, przezorniej jest nie być tym pierwszym co chwyta za kamień, jak też przyłączać się do już miotającej tłuszczy, bo a nuż okaże się że kamienowany ofiarny kozioł był niewinny.
| 2007-12-19 11:11:53 |
| Stanisław M. |
To tak jakby jelonek prosił wilka, by zmienił swoją mięsożerną naturę. A swoją drogą, czemóż to nasi ukochani pasterze milczą? Nie ich sprawa?
Pewnie tak. Gdy jednemu biskupowi rząd kwestionuje wcześniejsze uzgodnienia, to donośnym głosem woła non possumus (no, może jeszcze nie tak dosadnie). Gdy innemu oszkalowano lecznicę gejów, też się obruszył. A tu, cisza.A w ogóle, jeśli ktoś się dziwi tej powyborczej transmutacji Platformy, to powinien już przestać. Przetrzeć oczy i przestać.
I porządnie się wyspowiadać, przy świątecznej okazji, z grzechu głosowania na bezbożników. Grzechu, gdyż przecież wiedział, że twarzą Platformy jest Palikot. Nie jedyną, ale w sprawach etycznych i religii – prawdziwą. |
| 2007-12-19 06:25:48 |
Kościół ma prawo się wypowiadać
Dziennik/Bogumił Łoziński/a.
W toczących się dyskusjach nad wprowadzeniem matury z religii czy finansowaniem z budżetu państwa metody in vitro pojawiły się głosy, że Kościół dąży do wprowadzenia państwa wyznaniowego i łamie jego neutralność światopoglądową. Te zarzuty byłyby prawdziwe, gdyby duchowni w debacie publicznej używali argumentów religijnych – napisał w Dzienniku Bogumił Łoziński. |
| 2007-12-19 11:50:47 |
| Stanisław M. |
Nie ma się co pocieszać art. 15b Traktatu. To kit do zatarcia tych naprawdę ważnych postanowień i zaklejenia ust oponentom.
Ten “artykuł” to tylko prawo do pogadania (sobie) i wyrażenia świętego oburzenia, a do tego żadne “unijne” prawo potrzebne nie jest. Jego intencja jest taka: Niech sobie pokrzyczą, a my I TAK ZROBIMY SWOJE – zgodnie z “europejskimi standardami”.
Sprawa matury, choć jeszcze nie “na europejskim forum”, jest tego europejskiego myślenia dobrym przykładem. Warto ją dobrze przestudiować i wyciągnąć wnioski. Nim się obudzimy w “drugiej Holandii”. |
| 2007-12-19 06:23:16 |
Geje straszą premiera
Dziennik/a.
Środowiska gejowskie grożą Donaldowi Tuskowi sądem, jeśli nie odpowie na ich projekt ustawy o związkach partnerskich – przestrzegł Dziennik. |
| 2007-12-19 10:58:48 |
| Stanisław M. |
Bez obaw. Nasz Premier to dzielny człowiek, strach mu nie znany. Patrzy w przyszłość i widzi drugą Irlandię.
Jestem pewien, że nie da się i Kościołowi, i gejom.
To człowiek z wizją i żelazną konsekwencją w zmierzaniu do celu.
Więc, spoko. |
| 2007-12-19 06:17:50 |
Łotewski kardynał nie chce gejów na stanowiskach publicznych
Gazeta Wyborcza/a.
Łotewski kardynał Janis Pujatis wzywa rodaków, aby nie dopuszczali gejów do stanowisk publicznych. – Brońmy naszego narodu przed inwazją homoseksualizmu – apeluje 77-letni hierarcha – doniosła Gazeta Wyborcza. |
| 2007-12-19 10:53:20 |
| Stanisław M. |
Ależ ciemnota na tej Łotwie?! Że też takich do Europy wpuścili, wierzyć się nie chce!
Ale z drugiej strony, może to być dla Łotyszów wielka szansa przyswojenia STANDARDÓW EUROPEJSKICH. Tylko czy zechcą z niej skorzystać? Ciemny człowiek przecież nie wie co dla niego dobre. |
| 2007-12-17 19:57:34 |
Jeszcze docenimy niedzielę
Rzeczpospolita/a.
Trzeba przekonywać ludzi, że nie świętując niedzieli, wiele tracą. Przy czym wiara w samą moc przepisów byłaby złudna. Aby taki przepis mógł wejść w życie i był respektowany, musi stać za nim duży, poważny ruch społeczny – powiedziała prof. Aniela Dylus w rozmowie z Rzeczpospolitą. |
| 2007-12-17 23:17:19 |
| Stanisław M. |
Prawny zakaz handlu (i nie tylko) w niedziele i święta jest konieczny – wcale nie z powodów “edukacyjnych” czy też chęci “narzucenia” niechrześcijanom nieakceptowanego przez nich stylu życia, lecz dla ochrony pracobiorców przed ZACHŁANNOŚCIĄ pracodawców (a w pewnym stopniu nawet ochrony samych pracodawców przed nimi samymi ).
Rezygnując z takiej ochrony w istocie stajemy się wyznawcami krańcowego liberalizmu, który uznaje konieczność pożerania słabszych przez silniejszych, co jest też uznaniem teorii ewolucji w życiu społecznym: przetrwać mogą najsilniejsi, najsprytniejsi, najbardziej bezwzględni. A przecież człowiek tym się wyróżnia ze świata przyrody, że jest w stanie wyzwolić się z praw takiej okrutnej “ewolucji”. O tym właśnie traktuje Genesis – o stworzeniu człowieka przez Boga, o tchnięciu w bezrozumną glinę – Ducha. To metafora tego wyzwolenia.
Niestety, ciągle wielu uważających sie za światłych i rozumnych chce odebrać reszcie ducha i przekształcić w bezrozumne narzędizia zaspokajania swoich egoistycznych pragnień pieniądza i władzy. Chce odwrócić stwórczy akt Boga.
Prof. Dylus mówi: “W Polsce obserwujemy jeszcze zachłyśnięcie się wszystkimi możliwościami, jakie zostały nam dane. Ale można to porównać do sytuacji alkoholika, który decyzję o walce z nałogiem podejmuje wtedy, gdy osiąga dno. My jeszcze tego DUCHOWEGA DNA, po którym przyjdzie czas na otrzeźwienie i chwilę refleksji, nie osiągnęliśmy.”
Wypada tylko się zgodzić i dodać, że biernie milcząc, tylko ten czas oczekiwania na ozdrowieńcze OTRZEŹWIENIE wydłużamy.
Dziwi (a może i nie, bo ile się można różnym absurdom dziwić) mnie ciągłe przeciwstawianie rozwiązań prawnych, działaniom edukacyjnym. Tak jest w wielu sprawach, np. ochrony życia. A przecież jedne i drugie są potrzebne, jedne wzmacniają drugie. Jednym z ważniejszych aspektów prawa jest właśnie kształtowanie świadomości, perswazja, a gdy ona nie skutkuje – represja. Dla dobra człowieka. Dla wolności, którą zyskał w chwili storzenia. |
|
 |
| 2007-12-17 19:40:42 |
Religia wyróżnia? To nie fair?
Gazeta Wyborcza/a.
Kto chodzi na religię, względnie łatwo zyskuje dobrą ocenę liczoną do średniej – mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Irena Dzierzgowska. |
| 2007-12-18 00:38:27 |
| Stanisław M. |
Już miałem napisać, że obrzydzenie człowieka bierze na tę “religiną” nadaktywność Gazety Wyborczej i rozwinąć tę obserwację w poważną refleksję – ale sobie daruję. Jaki koń jest, każdy widzi.
Przepraszam, może nie każdy – ten kto nie ma klapek na oczach (i na rozumie).
Odważę się jednak postawić pewną hipotezę, która może objaśniać drgawki i wyborcze konwulsje, nimalże epileptyczne. Otóż – może to skutek zbiegnięcia się “dołków”? Jak w biorytmach – jest cykl emocjonalny, intelektualny i fizyczny, i każdym rządzi inny rytm. Co jakiś czas się zdarza że górki i dołki się zbiegają, a wtedy człeka ogarnia albo euforia albo totalna chandra. Analogicznie i z Wyborczą – wszystko się skoincydentowało: powyborcza ulga “teraz my”, rocznica narodzin RM, bój o abonament, uwolnienie zasobów IPN, trauma z tajności aneksu Macierewicza. Wiele by wyliczać.
Może to na tym polega? |
| 2007-12-17 18:57:15 |
Britney jako Maryja Dziewica?
Rzeczpospolita/a.
Skandalizująca gwiazda pop Britney Spears ma zagrać Matkę Boską w nowym hollywoodzkim filmie „Słodkie Dzieciątko Jezus” – doniosła Rzeczpospolita. |
| 2007-12-18 00:02:07 |
| Stanisław M. |
O wiele ważniejszym jest – jaki to będzie film. Czy kolejną “produkcją” dla zrobienia kasy na chodliwym towarze jakim jest wiara i związane z nią emocje, czy kolejną dywersją w stylu Da Vinci Code, czy też jednak będzie szanować bezdyskusyjną świętość Matki Boskiej dla większości chrześcijan i szacunować uznanie żywione przez wielu niechrześcijan np. muzułmanów, dla których jest matką proroka Jezusa. To sam film, jego przesłanie, są ważne – aktor, to przede wszystkim rzemieślnik.
Jakiekolwiek cele by nie przyświecały “inwestorom”, dla samej BS może to być okazja, by coś zrozumieć, coś w swoim życiu zmienić (na to podobno nigdy za późno).
Poczekajmy z ocenami na dzieło. Lub kicz. |