Forum: Inne Wysłany: 2007-11-30, 16:13 Temat: Ks Isakowicz -Zalewski
ninap napisał/a:
Ja pisałem o “mieszaniu” przez przypisywanie win Bogu, a zasług ludziom.
Chyba się nie zrozumieliśmy, ale tak też bywa.A to “zapieranie” się skąd znasz? Czy czasem nie z mediów? A skąd wiesz ile w medialnych doniesieniach prawdy?
anka_es napisał/a: no nie do końca Stanisławie, ponieważ jak podawały ówcześnie źródła watykańskie papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział, gdy się dowiedział zobowiązał bpa Kowalczyka do podjęcia rozmów z bpem Wielgusem o tym żeby zrezygnował z nominacji i skierował do niego specjalny list
Żaden oficjalny dokument, ani wypowiedź mówiąca o takim “zobowiązaniu” NIE ISTNIEJE.
To są wyłącznie domniemania zaangażowanych w nagonkę na Wielgusa Dziennikarzy: Terlikowskiego, Nosowskiego, Czaczkowskiej, Sakiewicza i inn. powielających ich supozycje i insynuacje.
anka_es napisał/a: bp Wielgus odpisując na to pismo wyjaśniał sprawę swojego zamieszania w sprawy związane z SB
To też są tylko przypuszczenia. Treść listu abpa Wielgusa do Papieża nie jest znana.
anka_es napisał/a: Finalna i oficjalna odpowiedź ojca świętego Rzecznik Episkopatu przekazał urzędowo 21 lutego 2007 r. – informacje o tych wydarzeniach można znaleźć na stronach KEP
Cytat: Przeczytałem z uwagą cenny list Waszej Ekscelencji z 8 stycznia br. i gorąco dziękuję za zaufanie, z jakim Ekscelencja otworzył przede mną swoją duszę, ukazując bolesne cierpienia swego serca podczas całego życia kapłańskiego i biskupiego, aż do zrzeczenia się urzędu biskupa Warszawy. W tym ostatnim okresie współuczestniczyłem w cierpieniach Ekscelencji i pragnę zapewnić o mojej duchowej bliskości i braterskim zrozumieniu.
( … )
Chciałbym przede wszystkim przekazać Ekscelencji słowa zachęty i zaufania, zapraszając do kroczenia naprzód pogodnie i z pokojem w sercu. Wyrażam życzenie, by Ekscelencja podjął na nowo swoją działalność w służbie Chrystusa w sposób, który będzie możliwy, aby zaowocowała rozległa i głęboka kultura oraz gorliwość kapłańska dla dobra umiłowanego Kościoła w Polsce.
( … )
Posługa biskupia tak dzisiaj, jak i zawsze naznaczona jest cierpieniem i krzyżem. Nasz Pan nie przestanie podtrzymywać Ekscelencji swoją łaską. Pomocą będzie również przyjaźń braci biskupów i osób, które poznały Ekscelencję i obdarzyły szacunkiem. Z żywym uczuciem, pamiętając w nieustannej modlitwie przy Ołtarzu Pańskim i przed Najświętszą Dziewicą Maryją, z serca udzielam Ekscelencji szczególnego błogosławieństwa apostolskiego w nadziei na obfite łaski z nieba. Watykan, 12 lutego 2007 r.
Z tego wcale nie wynika, że Papieżowi nic wcześniej nie było o “sprawie” wiadome.
Papież w tym liście przede wszystkim odnosi się do sytuacji już “po” niedoszłym ingresie – do stanu ducha Wielgusa i do przyszłości.
anka_es napisał/a:
Cytat: Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację świadomy, że sytuacja, która wówczas się wytworzyła, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej
Czy te słowa są potwierdzeniem, że Papież za pośrednictwem abpa Kowalczyka “zmusił” do rezygnacji?Podsumowując:
1. Żadne ówczesne źródła tego nie podawały, że “papież o sprawie podejrzeń w stosunku do biskupa Wielgusa nic nie wiedział”. Żadne! Żadne oficjalne reprezentujące Watykan. Natomiast rzeczywiście były “przecieki”, ale z “przeciekami” jest zwykle tak, że nie wiadomo w jakim celu się ich dokonuje i ile w nich prawdy.
2. Abp Kowalczyk dość dokładnie opisał procedurę opiniowania kandydatur rozważanych przez Stolicę Apostolską. Wprost o tym tam mowy nie ma. Jednak dziwne byłoby, wręcz NIEMOŻLIWE, gdyby sprawy ewentualnej współpracy z bezpieką PRL w tej opini dot. abp Wielgusa nie było. Chyba, że ją celowo POMINIĘTO.
3. Faktycznie, Papież mógł więc nie wiedzieć o podejrzeniach (jak poprzednio napisałem, kto chciał przed grudniem 2006 wiedzieć to wiedział) bo go opiniodawcy z Polski nie poinformowali lub dlatego, że nie poinformowali go przygotowujący nominację kościelni urzędnicy z Watykanu. Ale na takie podejrzenia brak w tej chwili jakiegokolwiek dowodu, więc lepiej nie naśladować “katolickich” dziennikarzy i nie snuć insynuacji.
4. Proszę pamiętać o oświadczeniu biskupa Libery w związku z zarzutami wobec Nuncjusza:
Cytat: pragnę z całym przekonaniem stwierdzić – jako wieloletni współpracownik Księdza Nuncjusza oraz bezpośredni obserwator jego posługi legata papieskiego, że rola Księdza Arcybiskupa Józefa Kowalczyka była decydująca w rozwiązaniu bolesnej sprawy dotyczącej nominacji metropolity warszawskiego. Z racji obowiązujących mnie procedur, nie mogę na tym etapie ujawnić szczegółów. Gdy w przyszłości zostaną otwarte archiwa, zawarta w nich dokumentacja potwierdzi prawdziwość mojego świadectwa.
5. Sprawa jest złożona i wyciąganie pochopnych wniosków z “faktów prasowych“ oraz szczątkowych oficjalnych informacji kościelnych nie jest roztropne, a może być niesprawiedliwie krzywdzące.
Warto pamiętać o najważniejszych słowach z cyt. listu Papieża:
Cytat: Odnośnie do przeszłości, jestem w pełni świadomy wyjątkowych okoliczności, w których Ekscelencja wykonywał swoją posługę, kiedy reżim marksistowski w Polsce używał wszelkich środków do tłamszenia wolności obywateli, a w sposób szczególny duchownych.
( … )
Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację, świadomy, że sytuacja, która zaistniała, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej autorytetem, wyraźnie widziałem w tym akcie głęboką wrażliwość na dobro Kościoła Warszawskiego i Kościoła w Polsce, a także pokorę i dystans do zaszczytów.
Nic dodać, nic ująć.
To są słowa Benedykta XVI, Papieża – Ojca Świętego. Wypadałoby je szanować.
2007-11-30 (48/333)
Ks Isakowicz -Zalewski [2]
Warszawa: Podpisano Kartę Praw Dziecka Śmiertelnie Chorego w Domu
| 2007-11-30 09:21:24 |
| Warszawa: Podpisano Kartę Praw Dziecka Śmiertelnie Chorego w Domu KAI/J Kartę Praw Dziecka Śmiertelnie Chorego w Domu podpisano 29 listopada w Warszawie podczas konferencji pt. “Problemy związane z opieką paliatywno-hospicyjną nad dziećmi”. Kartę podpisali red. Zbigniew Nosowski, dr Janusz Kochanowski i pracownicy hospicjów, obecni na spotkaniu. Konferencję zorganizowali Rzecznik Praw Obywatelskich i redakcja Więzi. |
2007-11-30 19:39:03 Stanisław M. Pewnie, bez Karty śmiertelnie chore dziecko jest bez praw.
Dokąd zmierza “nasza” cywilizacja, w której oczywistości muszą być spisane i podpisane? Obłęd w ciapki.Zwykła Caritas – rodziców, rodziny, otoczenia chorego i urzędników Bardzo Ważnych Urzędów – już nie wystarcza. Musi być jakaś “karta”, by sumienia ruszyć?
To może by tak jeszcze parę innych Kart, choćby Człowieka Dogorywającego na Starość?
A może trzeba takim dać, czyli zapisać i podpisać, PRAWO DO EUTANAZJI. By pozwolić im (tj. niesprawnym) w poczuciu odpowiedzialności za sprawnych uwolnić ich (tj. sprawnych) od siebie.
2007-11-29 (48/332)
Ks Isakowicz -Zalewski [1]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-29, 21:39 Temat: Ks Isakowicz -Zalewski
anka_es napisał/a: … poza tym w sprawie biskupa Wielgusa – komu wiele dano od tego wiele wymagać będą – i biskup Wielgus tej odpowiedzialności nie udźwignął;
Vide niżej ad ninap.
anka_es napisał/a: nie potępiam go ale uważam ze dobrze się stało że sprawa została ujawniona
Rzeczywiście było jakieś “ujawnienie”? Ja bym nazwał to “nagłośnieniem“, a to dlatego że “kwity” na Wielgusa krążyły w środowisku badaczy teczek wiele miesięcy przed niedoszłym ingresem. Czyli nie były tajne. Z pewnością też znane były “wywiadowi” Watykanu opiniującemu Papieżowi kandydaturę Wielgusa na arcybiskupa.
ninap napisał/a: Też myślę,że bardzo dobrze się stało,że biskup Wielgus został w porę powstrzymany.A właściwie nie w porę…W porę byłoby wtedy, gdyby s a m z pokorą podziękował za tę zaszczytna propozycję.A tak to wygląda na to,jakby nigdy nikomu nie odmawiał.Chęć awansu wzięła górę nad wszystkim,no i …wywołał wilka z lasu.
A skąd wiesz, na podstawie czego twierdzisz, że nie “podziękował”? Skąd wiesz, że “podziękowanie” nie zostało przyjete?
Stąd, że nie napisała o tym “Rzeczpospolita”, “Gazeta Wyborcza”, “Gazeta Polska” lub “Tygodnik Powszechny”? Stąd, że nie skrobnęli nic na ten temat “wybitni katoliccy” publicyści: Sakiewicz, Czaczkowska i Terlikowski?
To wystarczający dowód “nie podziękowania” za “zaszczytną propozycję”?
ninap napisał/a: A może Pan Bóg pomieszał?
Ja bym Pana Boga w to nie mieszał. Chyba, że za “Boga” uznasz pewne “środowisko”.
ninap napisał/a: Ale krzywda,to chyba mu się nie stała.
Proponuję zasadność tego wniosku jeszcze raz gruntownie i na zimno przemyśleć.
2007-11-28 (48/331)
H U M O R [3]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-28, 21:22 Temat: H U M O R
suola napisał/a: coś na zimne dni:Eskimos, będąc w Kanadzie, kupił sobie lodówkę.
Zdumiony sprzedawca pyta:
- Po co panu lodówka na Grenlandii?
- To proste! Tam na dworze jest minus 60 stopni Celsjusza,
- w domu minus 40 stopni, w łóżku minus 30 stopni.
A w lodówce przynajmniej będę mógł się ogrzać.
W iglu (igloo to taka lodowa dacza) podgrzewanym kagankiem napędzanym foczym lub morsim tranem jest tak ciepło, że eskimosi sypiają na golasa.![]()
Świąteczny nastrój w toalecie
2007-11-28 12:00
Świąteczny nastrój w toalecie
ks. Artur Stopka
Żeby nie było, że tylko ci wstrętni chrześcijanie, a zwłaszcza katolicy, czepiają się wykorzystywania ich symboli religijnych w uwłaczający ich wierze sposób.
2007-11-28 16:06:30 Stanisław M. PTRku, a jeśli ktoś nazwie twoją żonę lub matkę mianem najstarszego zawodu świata, to uznasz to tylko za objaw fanatyzmu?
Awantura o kontrolę
| 2007-11-28 06:16:59 |
| Awantura o kontrolę Nasz Dziennik/a. Naruszanie autonomii wyższej uczelni i próba politycznego rewanżyzmu – tak parlamentarzyści z sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oceniają deklaracje minister nauki i szkolnictwa wyższego. Barbara Kudrycka zapowiedziała przeprowadzenie kontroli w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, nie podawszy żadnego powodu takich działań – napisał Nasz Dziennik. |
2007-11-28 15:42:15 Stanisław M. Dziennikarze od tego są by zadawać “podchwytliwe” pytania. Jednak COŚ na rzeczy jest i wcale nie jest to zasługą podchwytliwego dziennikarza lub braku autoryzacji. Widać to wyraźnie z treści wywiadu udzielonego przez Panią Minister wczoraj Sygnałom Dnia PR1 (rozmawiał Jacek Karnowski): “J.K.: Pani profesor, pani minister, wczoraj wywołała pani burzę, właściwie wywiad ukazał się wczoraj, pewnie był przeprowadzony wcześniej, wywiad w Rzeczpospolitej. Na pytanie o relacje z toruńską uczelnią ojca Tadeusza Rydzyka pani odpowiedziała: „Funkcją organów państwa, takich jak resort szkolnictwa wyższego, jest przede wszystkim działalność kontrolna i wykorzystam ją, by sprawdzić, czy szkoła ta nie narusza prawa”. Ma pani jakieś informacje, że ta szkoła narusza prawo?
B.K.: Nie, nie, zastosowano tutaj skrót, ja nie miałam czasu autoryzować swojej wypowiedzi, ale nie została moja cała wypowiedź zacytowana albo myśl. Otóż funkcją ministra jest raczej działanie sybsydiarne, pomocnicze wobec uczelni wyższych. Natomiast instrumenty, które mogą służyć ministrowi to rzeczywiście pewne środki prawne związane z nadzorem nad uczelniami, nie kontrolą, a nadzorem. Ponieważ do mnie nie wpłynęły żadne skargi od czasu, kiedy piastuję ten urząd, to jeszcze nie podjęłam żadnych konkretnych działań związanych z wysyłaniem jakiejkolwiek kontroli do jakiejkolwiek uczeni.
Swoją drogą wydaje się, że to właśnie w takich sytuacjach, kiedy wpływają skargi, minister ma możliwość sprawdzenia, a więc wysłania jakiegoś zespołu kontrolnego do uczelni czy rzeczywiście nieprawidłowości mają miejsce i jeśli następują, to nie minister karze, tylko minister kieruje sprawę do właściwy organów. Są odpowiednie organy w Polsce, które mogą takie sprawy badać w sytuacji, gdy jest naruszone prawo karne albo problemy są z odpowiedzialnością cywilną. Z drugiej strony mogę powiedzieć, że w tej chwili dopiero konsultuję sprawy związane z przekształceniami czy też pewnymi reformami dotyczącymi funkcjonowania szkolnictwa wyższego i bardzo chętnie spotkałabym się z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, żeby z nim to przedyskutować.
J.K.: Jest zaproszenie do spotkania?
B.K.: Ponieważ jest wiele różnych instytucji i środowisk, które zapraszam do spotkania, to dlaczego nie właśnie z tym środowiskiem?
J.K.: Wystosuje pani oficjalne zaproszenie?
B.K.: Nie, nie, nie, myślę, że to jest w interesie wszystkich, którzy podlegają temu resortowi, żeby przedstawić swoje koncepcje, uwagi na temat planowanych (…), a to zaproszenie już padło właśnie na państwa antenie.
J.K.: Czyli mówi pani: jeżeli ojciec Tadeusz Rydzyk wystosuje, poprosi o spotkanie, pani się nie uchyli i dojdzie do tej rozmowy.
B.K.: Nie, jeśli ojciec Tadeusz Rydzyk będzie chciał się ze mną spotkać i da sygnał, że chciałbym mnie odwiedzić w ministerstwie, to go zapraszam.
J.K.: Rozumiem. A o czym by pani chciała konkretnie rozmawiać, pani profesor?
B.K.: Nie, nie, ja już rozmawiam, rozmawiam z wieloma środowiskami. Spotkałam się z Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Państwowych, z przedstawicielami uczelni niepaństwowych, spotykam się z ekspertami w tej dziedzinie i zastanawiamy się, jak zwiększyć konkurencyjność nauki i szkolnictwa wyższego tak, abyśmy mieli szansę na to, aby zrealizować cele Strategii Lizbońskiej. To jest już 2010 rok, mamy bardzo mało czasu. Wydaje się, że zapotrzebowanie środowiska akademickiego jest dosyć duże i tak naprawdę Polska nie będzie mogła w żadnym wypadku konkurować z Unią Europejską, jeżeli pozostanie ten system fukcjonujący obecnie, który, niestety, promuje zawsze najlepszych.
J.K.: Ale czego miałaby dotyczyć rozmowa z ojcem Tadeuszem Rydzykiem? Tego właśnie – konkurencyjności?
B.K.: Nie, z ojcem Tadeuszem Rydzykiem chciałabym rozmawiać przede wszystkim o tym, jak on widzi zwiększanie autonomii uczelni wyższych i nadzór organów państwa nad tymi uczelniami, chciałabym poznać jego zdanie na ten temat.
J.K.: Pani żałuje tej wypowiedzi? Ojciec Tadeusz Rydzyk zareagował bardzo ostro, mówi: „To są represje, powrót do najciemniejszego komunizmu”. Taki zarzut, który można wyciągnąć z jego wypowiedzi to jest taki zarzut, że właśnie słysząc hasło „toruńska uczelnia Tadeusza Rydzyka” reaguje pani: kontrola, sprawdzanie, domniemanie złamania prawa. Jak to jest…?
B.K.: Jako że jednak również pracując w Parlamencie Europejskim czytałam gazety i dowiadywałam się o pewnych nieprawidłowościach, które w tej uczelni być może miały miejsce. Być może mówię, dlatego że w pierwszym tygodniu mojej pracy nie zleciłam od razu przekazania mi pełnej dokumentacji dotyczącej tej uczelni, tak że spokojnie. Natomiast prawdą jest, że jeśli chodzi o uczelnię Tadeusza Rydzyka, to w opinii publicznej jest bardzo dużo zróżnicowanych zdań, mamy jedną część społeczeństwa, która bardzo kocha Tadeusza Rydzyka, a druga, która nienawidzi. Chciałabym poznać…
J.K.: Tylko troszeczkę opinia publiczna miesza chyba pewne fakty, raz wypowiedzi na antenie Radia Maryja, potem na przykład zarzut dotacji na badania geotermalne, no to w sumie jakby ma prawo do tego, do starań.
B.K.: Wydaje się, że jest jakiś szum medialny wobec tej szkoły i chciałabym tę sprawę poznać od środka.
J.K.: Rozmawiając z dyrektorem, ojcem Tadeuszem Rydzykiem.
B.K.: Być może, jeżeli zechce sam to zrobić.
J.K.: Ale ta kontrola nie jest planowana, kończąc ten wątek.
B.K.: Nie jest i jeszcze planowana żadna specjalna kontrola jakiejkolwiek uczelni w Polsce. Jest natomiast planowany system stworzenia takich instrumentów nadzoru, który będzie skuteczny, to znaczy taki, który jednak nie pozwoli uczelniom, w których istnieją bardzo poważne patologie, a o takich patologiach wiem i wiele osób, ma świadomość, doprowadzi do zastosowania konkretnych sankcji wobec tego typu uczelni. I wówczas wydaje się, że można będzie mówić, że środowisko w jakiś sposób… Tak że liczę tutaj na środowisko, na to, że pomoże mi poprzez ostracyzm, a także wsparcie w tych działaniach, likwidować te ogromne nieprawidłowości, ponieważ moją rolą, chciałbym powiedzieć, nie jest przede wszystkim karanie, ale motywowanie do działań najlepszych. I można powiedzieć, że można to osiągnąć poprzez modlitwy i pięści, to znaczy mogę motywować uczelnie i zachęcać do coraz lepszego działania, coraz większego dbania o studentów, większego dbania o jakość nauki. I wydaje się, że to jest rzeczywiście priorytet. Ale z kolei nie można zapomnieć o tych, którzy niestety naruszają prawo. I w państwie prawa wszystkie nieprawidłowości powinny być eliminowane. Tylko nie chcę być drugim Ziobrą i proszę nie traktować tej funkcji nadzorczej jako mojej podstawowej filozofii. Filozofią polityki ministra nauki i szkolnictwa wyższego będzie bardziej promowanie dobrych działań niż karanie winnych.
J.K.: Ale mówiąc „patologie, nieprawidłowości” ma pani szczególnie na myśli uczelnię ojca Tadeusza Rydzyka, są jakiekolwiek podstawy?
B.K.: Nie, nie, nie, nie mam absolutnie, tylko i wyłącznie…
J.K.: Ogólnie, tak?
B.K.: Myślę o wielu uczelniach, gdzie są bardzo poważne nieprawidłowości, gdzie zdarzają się nawet sytuacje, w których rektor rozwiązuje organizacje studenckie, sytuacje, w których dochodzi do tego, że studenci muszą powtarzać egzamin dyplomowy na przykład, nieprawidłowości związane z zarządzaniem uczelnią i nieprawidłowości, których ostatecznymi ofiarami są studenci. I chciałabym wyeliminować przede wszystkim ten zakres spraw.
J.K.: Ojciec Tadeusz Rydzyk wzywał słuchaczy do pisania listów do pani z protestem. Już przyszły jakieś listy? Jeszcze nie była pani w ministerstwie, nie wiadomo, tak?
B.K.: Być może przyszły. Mam nadzieję, że moje służby sobie z tym poradzą.”
Jednym słowem arogancja: “moje służby”, “jeżeli zechce sam to zrobić” itd.
Źródło: http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=12013
Arogancja albo słoń w porcelanie. Na podstawie pogłosek Pani Minister sugeruje jakieś “specjalne” działania w stosunku do toruńskiej uczelni i osoby o. Rydzyka, potem niby je dementuje ale nie dementuje.
Taką “władzę” sobie wybraliśmy, to mamy.
![]()
Koniec lustracji biskupów w Polsce
| 2007-11-28 06:04:36 |
| Koniec lustracji biskupów w Polsce Dziennik/a. Wywiad, jaki udzielił Dziennikowi bp Stanisław Budzik, to jeden z najważniejszych głosów w debacie na temat lustracji Kościoła w Polsce – twierdzi… Dziennik. Sekretarz generalny Episkopatu ujawnia w nim, że specjalnie powołane do lustracji biskupów dwie komisje nie znalazły dowodów świadomej i dobrowolnej współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL żadnego żyjącego polskiego biskupa. |
2007-11-28 15:57:48 Stanisław M. Przydałoby się wyjaśnienie czy określenie “SB” obejmuje również służby wojskowe np. IW/WSI? Niejasne jest również dlaczego ograniczono się tylko do “księży którzy zostali biskupami”. Przecież wielu z obecnych 102 biskupów zostało biskupami przed 89/90 rokiem. Czy rzeczywiście “SB” i IW/WSI nie usiłowały werbować biskupów tylko dlatego, że są biskupami?
Dlaczego IPN nie udostępniło materiałów “na biskupów? Komisja nie zażyczyła ich sobie, czy są w zbiorach “zastrzeżonych” IPN, czy też może IPN ich nie posiada?
Jeśli to ma być zamknięcie “sprawy” to jest to bardzo dziwne zamknięcie.
2007-11-27 (48/330)
Niebawem encyklika o nadziei
| 2007-11-23 20:23:32 |
| Niebawem encyklika o nadziei Radio Watykańskie/J Druga encyklika Benedykta XVI – jak podano 23 listopada w Watykanie – zostanie zaprezentowana za tydzień (30 listopada) w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej. Jej tytuł „Spe salvi” nawiązuje do słów św. Pawła z Listu do Rzymian: „W nadziei już jesteśmy zbawieni” (8, 24). |
cenzura – był, po kilku dniach usunięty
Niemcy i duchowe molestowanie
| 2007-11-27 07:00:17 |
| Niemcy i duchowe molestowanie KAI Profesor Richard Dawkins, jeden z najbardziej znanych ateistów na świecie, uważa, że chrześcijańska nauka o istnieniu piekła jest “duchowym molestowaniem”. |
2007-11-28 21:58:54 Stanisław M. Skoro dla Dawkinsa nauka chrześcijańska jest “duchowym molestowaniem”, to uprawnione jest stwierdzenie, że jego “nauka” jest duchowym gwałtem – w każdym aspekcie, gwałtem na rozumie przede wszystkim.Twierdzenie, że Bóg jest urojeniem jest cofnięciem się (w ewolucji) twierdzącego do stanu zwierzęcego. Zwierzęta bowiem – mimo pewnych zdolności intelektualnych jak myślenie, zapamietywanie, wnioskowanie, gromadzenie doswiadczeń, komunikowanie się osobników itp. – nie mają zachowań religijnych, a więc nie są zdolne do wiary w byty wyższe, abstrakcyjne, jakim właśnie jest Bóg. Dawkins jako rozumny ateista i wyznawca naukowego poglądu na świat, z pewnością uznaje tzw. teorię ewolucji, wg której istnieje ciągłe doskonalenie się istot żywych od najprostszych wirusów do człowieka. Zdolności intelektualne Człowieka są więc na dziś ukoronowaniem Ewolucji. Wszelkie znane dziś fakty z badań etnologii, archeologii i innych nauk o człowieku świadczą że tzw. homo sapiens przejawiał zachowania religijne i tym właśnie odróżnia się od zwierząt np. małp naczelnych.
Odrzucając religię odrzuca się więc to co człowieka jako gatunek biologiczny czyni Człowiekiem.Dawkins i podobni jemu wojujacy ateiści chcą więc odwrócić Ewolucję.
Przeczą sami sobie. Żałosne. Tylko współczuć – degeneratom.
2007-11-26 (48/329)
Empik nie chce spotkań Biedronia
| 2007-11-26 19:03:21 |
| Empik nie chce spotkań Biedronia Polska/a. Empik nie chce, by Robert Biedroń, autor książki “Tęczowy elementarz”, spotykał się z czytelnikami w salonach tej sieci. Sieć uznała bowiem książkę za nazbyt kontrowersyjną – informuje dziennik Polska. |
2007-11-26
Czy Bóg kocha homoseksualistów? Oczywiście! Kocha również złodziejów, oszustów i zbrodniarzy. Nawet takich jak Hitler, Stalin czy Pol Pot. Ale czy to oznacza, że mamy się ich ZŁYM SKŁONNOŚCIOM PODDAWAĆ?
2007-11-24 (47/327)
Abp Muszyński chwali stanowisko premiera w sprawie Traktatu Reformującego UE
| 2007-11-24 11:59:55 |
| Abp Muszyński chwali stanowisko premiera w sprawie Traktatu Reformującego UE KAI/J “To jest rozwiązanie potrzebne na tę chwilę” – tak skomentował abp Muszyński zapowiedź premiera Donalda Tuska w sejmowym expose, że podpisze Traktat Reformujący UE, ale z uwzględnieniem brytyjskiego protokołu o ograniczeniu stosowania Karty Praw Podstawowych. Abp Muszyński jest przekonany, że dobro Polski wymaga takiego właśnie rozwiązania. |
2007-11-26 01:13:31 Stanisław M. “Bezpieczny przebieg ratyfikacji” to po polsku wyrolowanie Narodu z prawa do rezygnacji z części suwerenności Polski w REFERENDUM. Europejska nowomowa jak widać przenika coraz mocniej do języka publicznego. Łezka się w oku kręci – był czas gdy podległość Moskwie zwano “sojuszem”.
2007-11-23 (47/326)
Kościół wzmacnia się mimo opinii o upadku wiary
| 2007-11-23 16:19:23 |
| Kościół wzmacnia się mimo opinii o upadku wiary Katarzyna Bartman (Dziennik)/wiara.pl/a. Z kard. Tarcisio Bertone, sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej rozmawia Katarzyna Bartman (Dziennik) |
2007-11-23 23:08:27 Stanisław M. Ad “katolik-sceptyk” z “buziaczka”. Coś u Ciebie z logiką na bakier. Przecież bałwochwalca to ktoś kto chwali – uznaje za bóstwo – bałwana: figurę, obraz, ale też taki abstrakt jak np. pieniądz, wolność lub tolerancja.
Kardynał Bertone przeciez o ubóstwieniu żadnego bałwana nie mówi. Przeciwnie stwierdza tylko oczywisty fakt, że my chrześcijanie wierzymy w tego samego Boga co muzułmanie i żydzi. Wierzymy w tego samego, ale nie tak samo. Kard. Bertone nie twierdzi przecież, że odrzuca naszą Ewangelię.
Przyznasz chyba katoliku sceptyku, że wiara w tego samego Boga może być dobrą podstawą dla wzajemnego zrozumienia, dla pokoju, dla życzliwej koegzystencji?
2007-11-22 (47/325)
Jezus żyje [1]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-22, 17:14 Temat: Re: Jezus żyje
Katolik 2007-09-09, 10:23 napisał/a: Cuda potrafi robić diabeł, żeby wprowadzić w błąd nawet wybranych:
Odnowa Charyzmatyczna to dzieło diabła.
Podejrzewam, że każde Dobro jest dziełem Szatana. I to duże dobro i to małe doberko. Obdarza nas Zły tym Dobrem by wprowadzić w błąd – tych zwyczajnych i tych “wybranych”.
Reasumując: Im więcej Zła wokół, tym bliżej jesteśmy Boga.
Prawidłowo rozumuję?
At0mic napisał/a: Wydaje mi się że w kościele kompozycja muzyczna powinna dążyć do ideału harmonii i perfekcji wykonania aby stworzyć odpowiedni klimat i dramaturgię sprzyjającą rozmodleniu. Czasem gospel mnie rozbija i mimo że lubię, to może przeszkadzać. Ciężko mi to opisać jak to dokładnie odczuwam ale coś mi tam nie pasuje i tracę coś…może dlatego że sam śpiewam nienajlepiej
Może dlatego, że “we krwi” mamy zupełnie inną tradycję muzyki sakralnej?[ Dodano: 2007-11-22, 17:19 ]
suola napisał/a: A co do rytu trydenckiego – pamiętam go tylko z dzieciństwa, gdy jako mały chłopiec w komży, musiałem uczyć się ministrantury po łacinie i kompletnie nic z tego nie rozumiałem.
…mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
Ja niedawno nawet wygrzebałem ministranturę z której się uczyłem.
Dodam, że uczyłem się przy pomocy mamy i starszej siostry. Bo nie byłem wtedy jeszcze “czytaty”.
Źle tego nie wspominam. Sakrament bierzmowania też był “po łacinie” – Georgius sobie wybrałem.
2007-11-21 (47/324)
Wybory za nami… [8]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-21, 21:50 Temat: Wybory za nami…
anka_es napisał/a: Wytłumacz mi teraz proszę skąd ten dysonans w wypowiedziach przedwyborczych i powyborczych? bo dla mnie to jest skutek tego o czym pisał w wątku przedwyborczym profesor – PO nie ma kadr ani programu, jedynie kontestację tego co się dzieje. Teraz dorwali się do władzy i z każdym dniem okazuje się że ich hasła to czysty populizm i bazowanie na ludzkiej naiwności…
Ostatnio w pociągu jechałam z panem który prowadzi własną działalność gospodarczą i też głosował na PO, twierdząc ze PiS popsuł mnóstwo rzeczy w polityce zagranicznej. Tylko ża na pyanie co konkretnie popsuł juz nie umiał odpowiedziec rzeczowo.. za to bardzo się zarzekał że boi się że CBA o 6 rano moze zapukać do niego do domu i wyprowadzić go w kajdankach.. z jakiej przyczyny miałboby tak się stać – też nie umiał powiedzieć…
“ich hasła to czysty populizm i bazowanie na ludzkiej naiwności…“. Wypada tylko się zgodzić z takim wnioskiem. Będzie on zarazem odpowiedzią na pytanie: KTO GŁOSOWAŁ na POnton?
Na pewno “żelazny elektorat” – ci co pontonu potrzebują: esbecy, wsioki, ich byznesowi klienci.
Na pewno “wykształciuchy” – ci którzy mają aspiracje do bycia “inteligencją”.
Na pewno ta osławiona “młodzież” – pokolenie “stołu bez kantów”.
Na pewno czytacze Gazowni (czyli Rodzina Gazety Wyborczej), fani Big Brothera i WSI24.
Ale również tacy co jak “pan z pociągu” byli przeciw PiS nie wiedząc dlaczego.
Oczywiście te grupy i środowiska “zachodzą na siebie”.
Ciekawa jest wypowiedź Leppera:
Cytat: Dodał, że startując w ostatnich wyborach parlamentarnych Samoobrona przygotowana “była na wszystkoń, łącznie z tak niskim wynikiem wyborczym. Jak twierdził, wynikało to z tego, że sympatycy Samoobrony z 2005 roku wprost deklarowali, że zagłosują na PO ze względu na niskie notowania partii Leppera oraz dlatego, że chcą odsunąć PiS od władzy.
Cyt. za Gazownią: http://wiadomosci.gazeta….9.html?skad=rss
Tak tak! To SYMPATYCY SAMOOBRONY zapewnili PLATFORMIE WYGRANĄ!
Tu się nasuwa taka refleksja: zawsze po wyborach w “wolnej Polsce” media epatowały nas “analizami” kto na kogo głosował i dlaczego. Osrodki “badania opinii” zarzucały tabelami i diagramami serów z %% udziałami. Odnoszę wrażenie, że po tych ostatnich wyborach jakby tego było mniej. Czyżby “wyniki” były niewygodne?
Pamiętam szczególnie dane o “migracjach” elektoratu: kto we wcześniejszych wyborach na kogo głosował, a kto w obecnych na kogo innego.
Tym razem o migracjach cisza.PS. Do cholery doprowadza mnie na Tym Forum automatyczne “wylogowywanie”. Właśnie myslałem, że już napisany wyzej post “poszedł w powietrze”.
Czy naprawdę nie moze kochana Redakcja RJ tego zmienic? Chociazby wydłuzyc czas?
Nawet pół godziny nie mineło jak się zalogowałem …
To co najmniej przesada!
2007-11-17 (46/320)
Wybory za nami… [7]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-17, 12:46 Temat: Wybory za nami…
Ted napisał/a:
anka_es napisał/a: Jeśli Pan Rostowski ma polską rezydencję podatkową No właśnie, że nie ma takiej rezydencji. No bo przecież nie ma PESEL-a ani NIP-u…
Przepraszam, że zwrócę uwagę, ale z wnioskowaniem: Nie ma PESEL/NIP to nie jest rezydentem – chyba coś nie tak.
Rezydentem jest gdyż od kilkunastu lat mieszka i jest zatrudniony w Polsce. Skoro tak to winien płacić podatki tu w Polsce. By je płacić winien uzyskać NIP. Urząd nadaje NIP nie z urzędu, lecz na wniosek podatnika.Nie miał go. Czyżby unikał płacenia podatków? Oszukiwał nasze ludowe państwo?
Kruczkami prawnymi się wymigiwał od obywatelskiego obowiązku?Warto by to zbadać.
suola napisał/a: W Rzeczpospolitej świetny artykuł p.Rafała A. Ziemkiewicza, oddający w niezwykle trafny sposób naszą polską rzeczywistość powyborczą, pokazujący że tak naprawdę jest to walka michnikowszczyzny o odzyskanie przywództwa i dorżnięcia wszystkiego, co pochodzi spoza salonu, a tym samym trąci prawicowością i katolicyzmem.
Ziemkiewicz oczywiście ma rację. Wystarczy wczytać się w manifest programowy Gazety Wyborczej napisny przez Kingę Dunin:
Cytat: Solidarni bez Kościoła
Kinga Dunin* 2007-11-10, ostatnia aktualizacja 2007-11-09 20:48Polsce potrzebne jest ostre odgraniczenie sfery religijnej od politycznej. Z miejsc publicznych powinny zniknąć krzyże, religia z publicznych przedszkoli i szkół, obchodom świąt państwowych nie powinny towarzyszyć ceremonie religijne
Reszta tam: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4660375.html
Miłej lektury …
H U M O R [2]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-17, 12:17 Temat: H U M O R
ulotny napisał/a: Stary premier udziela rad nowemu. Daje mu trzy zapieczętowane koperty (…) Lecz po miesiącach względnego spokoju pojawia się niezadowolenie i wybucha ogromny kryzys. Premier sięga po ostatnią kopertę, otwiera. Wypada z niej kartka z zaleceniem: “Przygotuj trzy koperty dla twojego następcy”.
To prawie jak te trzy zdania w liście Kaczyńskiego wręczonym przez Gosiewskiego Tuskowi. Ciekawe jak naprawdę brzmiały …
2007-11-16 (46/319)
H U M O R [1]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-16, 17:20 Temat: H U M O R
Ted napisał/a:
anka_es napisał/a: żebyśmy tylko zamiast Kaczogrodu nie mieli Disneylandu
Disneyland to ten park od Kaczora Donalda.
Ted napisał/a: W Kaczogrodzie nie byłem (gdzie to jest?) ale Disneyland (ten prawdziwy) to straaaaszny kicz!
Kicz nie kicz, ale jest wesoło. I o to chodzi.
Wybory za nami… [6]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-16, 17:12 Temat: Wybory za nami…
ulotny napisał/a: [ Dodano: 2007-11-16, 15:48 ]
Chyba oddaliłem się od tematu wątku. Przepraszam admina – wracam.
W temacie wątku, oprócz marginalnego epizodu z powołaniem rządu bezpartyjnych, apolitycznych fachowców nic się nie dzieje, więc admini wybaczą z pewnością. Na forum marazam, to przynajmniej mają rozrywkę
ulotny napisał/a: wykłady niejakiego Stanisława M.
Nomen omen. Imienia i nazwiska sobie nie wybierałem, czysty przypadek. A “niejakiego” to czytuję na stronie autorskiej http://www.michalkiewicz.pl/ .
ulotny napisał/a: [ Dodano: 2007-11-16, 15:49 ]
I jeszcze drobiazg – wiążąca to bedzie dopiero ratyfikacja.
A założymy się, że referendum nie będzie? My nie Irlandia. My już 2. Irlandia, a w 2. Irlandii zapomniane są takie przeżytki jak “referendum”. Na tym polega postęp. Europejski postęp.![]()
Wybory za nami… [5]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-16, 15:01 Temat: Wybory za nami…
profesor napisał/a: Warto postawić zasadnicze pytanie, czy kraje członkowskie UE będą mogły samodzielnie kształtowanie politykę podatkową?
Dlatego warto wglądnąć do projektu nowej Konstytucji … tfuuj … przepraszam, teraz nazywa się to “traktatami reformującymi”, tak dla niepoznaki (wiadomo, że wojna z ciemnotą wymaga maskowania się).
ulotny napisał/a:
Ted napisał/a: Warto by to sprawdzić, czy zrzeklismy się tam tej suwerenności… Są ochotnicy?
Dokumenty sa dostepne oczywiście, ale raczej dla znawców tematu z perfekcyjnym angielskim:
http://ec.europa.eu/publi…e/17/txt_en.pdf
Uprasza się o nie podawanie łącz do broszur reklamowych z działu “Komisja Europejska > Kącik przyjemnej lektury“. Treść broszurek jest zbyt “ulotna”Wiążące to będą nie reklamówki lecz traktaty które zostaną podpisane 13 grudnia 2007 r.
Niestety, do tej pory nie ma ich tekstu jednolitego. Są teksty ZMIAN do istniejących traktatów.
Można je poczytać tam (są wersje w języku polskim, w formacie pdf).
http://www.consilium.euro…&lang=PL&mode=g
http://www1.ukie.gov.pl/w…w.nsf/main?open
Po za tym trzeba myśleć po europejsku by pojąć sensy tam zaszyte.
Cytat: [ Dodano: 2007-11-16, 10:08 ]
Ted napisał/a: czy zrzeklismy się tam tej suwerenności Raczej tak. Polecam: www.uprtv.pl
![]()
Nie “raczej”, a na pewno.
Ale można prosić o rozszyfrowanie skrótu “uprtv”?
Co znaczy “tv” to wiem, ale co to jest “upr” to nie bardzo.
Czy to czasem nie skrót od “up…dliwi”?![]()
2007-11-15 (46/318)
Wybory za nami… [4]
Forum: Inne Wysłany: 2007-11-15, 19:26 Temat: Wybory za nami…
ninap napisał/a: No kto mógł głosowac na PO z myślą o p.prof.Ćwiąkalskim,?skoro większość ludzi (zapewne głosujących na PO też) ,dopiero teraz dowiaduje się,że prof Ćwiąkalski istnieje.Dla przeciętnego polaka prof.Ćwiąkalski nie istniał jak i ja nie istnieję i pan Panie Stanisławie.Gdyby nas teraz p.D.Tusk “obsadził” na jakiejś ” posadce “,to z pewnością zaczęto by się nam przyglądać pod mikroskopem,zresztą słusznie
Ale “profil” PO chyba głosujący znał? Kto wspierał medialnie, kto wspierał kasą, kto z tylca podpowiadał i pociągał za sznurki?Widziały gały co brały.
