2007-08-29 12:00
Tak go sobie wychowaliśta
ks. Artur Stopka
Zapewne argument „inni są jeszcze gorsi” nie jest wystarczającym wytłumaczeniem wobec poważnych zarzutów. Ale nieuwzględnianie rzeczywistej sytuacji jest manipulacją.
| 2007-08-29 13:26:11 |
| Stanisław M. |
ataner155: 1.
Przecież ks. Artur nie usprawiedliwia, lecz objaśnia.2. Piszesz: “serio? to dlaczego jesli się zwraca uwage na niedociągnięcia księży-to można usłyszeć,widzisz drzazgę w oku 2go?” Niekiedy można usłyszeć, niekiedy nie. Niesłusznie uogólniasz.
|
2007-08-28 12:00
Jak rzecznik do przeora
ks. Artur Stopka
Głosy o wykorzystywaniu jasnogórskiego sanktuarium przez polityków pojawiają się nie od dziś.
| 2007-08-29 13:18:33 |
| Stanisław M. |
| janek344: Pewnie wejrzał w Twe szczere oczy i przekonał się, że żadne poważne grzechy Twego sumienia nie obciążają.A zpytał o Leppera po to by się tylko upewnić w swym przekonaniu.
Bo potępianie człowieka – nawet jeśli to jest Lepper – to grzech poważny. To wejście w rolę Boga. Uzurpacja. Od potępiania jest bowiem Bóg.
Jestem przekonany, że przeszedłeś ten test sumienia pozytywnie. |
2007-08-26 12:00
Świetnie
ks. Artur Stopka
Tych, którzy oczekiwali jakichś sensacyjnych i drastycznych rozwiązań w jednej i drugiej sprawie spotkał zawód. Ale…
| 2007-08-27 07:10:05 |
| Stanisław M. |
| “Czy biskupi apel okaże się skuteczny?” Już się okazał nieskuteczny. Czerwony lud żąda krwi: Ukrzyżuj! Woła. |
2007-08-25 12:00
Charyzmat chrześcijańskiej fantazji
Andrzej Macura
Ludzka inicjatywa to ogromny kapitał, którego nie należy tłamsić odgórnymi zarządzeniami. Ta prawda, znana z socjologii i ekonomii, ma też zastosowanie w Kościele. Chrześcijańska fantazja rodzi niespodziewanie wiele dobra.
| 2007-08-25 13:17:35 |
| Stanisław M. |
| Wiara to radość. Bez radości nie ma fantazji. Bez fantazji nie ma charyzmatu? |
2007-08-02 12:00
Pytanie: Czy uważasz, że katolicki biskup powinien brać udział w Przystanku Woodstock?
| 2007-08-15 18:31:26 |
| Stanisław M. |
Drogi Jerzy: Co ja proponuję? Proponuję zwiększyć aktywność egzorcystów. Jeśli Woodstock jeszcze będzie. Bo teraz to musztarda po obiedzie.
No, ale może Jurek O. zechciałby się poddać temu niewątpliwie zdrowotnemu dla duszy zabiegowi, ale wątpię. |
| 2007-08-13 22:05:35 |
| Stanisław M. |
| Jerzy: Sugerujesz, że abp Życiński tak do serca wziął sobie to “ostrzeżenie”, że nie mógł zaniechać obdarzenia miłością Jurka Owsiaka? Przecież to właśnie jego zaproszenie przyjął. Tak jak przyjęli np. krisznowcy.Przyjął zaproszenie NIE tych szukających swojej drogi zagubionych młodych ludzi, nie tych którzy już tam są i swoim świadectwem czynią dobro (PJ), lecz wyrachowanego BIZNESMENA i jego współpracowników. Po co? By ICH ewangelizować? By ICH usprawiedliwić? By ICH uwiarygodnić?
Jeśli uważnie przeczytasz wcześniejsze wypowiedzi, nie znajdziesz takiej, w której miano by za złe abpowi Życińskiemu, że chce być wśród ogłupionych i upodlonych stylem tej “imprezy” młodych ludzi.
Do tych młodych ludzi również nikt nie ma pretensji, że chcą się bawić przy muzyce jaką lubią. Ale są zabawy i zabawy. Jedne rozwijają, inne – gnoją.
Problem polega na sposobie i celu tego bycia. Na tym U KOGO w istocie się jest.
Problem polega na sposobie i celu tych “zabaw”. Na tym kto na nich żeruje.
PRZYKAZANIE MIŁOŚCI, na które się powołujesz, NIE JEST BOWIEM PRZYKAZANIEM BRAKU ROZTROPNOŚCI, a nakaz cierpliwej pokory nie jest nakazem bycia bezwolnym samobójcą i nakazem kapitulowania przed Złem.
Warto sobie to przemyśleć, a nie naiwnie tłumaczyć wyrwanymi z kontekstu cytatami. Naiwnie, gdyż z pominięciem innych nakazów Ewangelii. |
| 2007-08-13 17:43:10 |
| Stanisław M. |
Antoni: A dlaczego szewc nie strzyże głów?
Retoryczne pytania są przydatne, ale bez przesady. Nie należy mieszać materii.
Inne role ma do pełnienia dyrektor radia, a inne biskup – choć obaj są kapłanami. |
| 2007-08-05 14:27:19 |
| Stanisław M. |
O ile dobrze pamiętam z dziejów Kościoła, żaden z Apostołów nie przyjmował zaproszenia “organizatorów” na imprezy w rzymskich cyrkach i stadionach – by znaleźć tam zbłąkane owieczki. Lwy na tych imprezach też raczej nie owieczek poszukiwały.Ciekawe ile owieczek Biskup odnalazł, a ile się PRZY OKAZJI zagubiło? Ciekawe, czy wylewanie swoich antypatii też zalicza się do głoszenia Słowa?
Z pewnością Nauka znajdzie odpowiedzi i na te pytania.
Wielu komentujących sondę myli UDZIAŁ z BYCIEM WŚRÓD uczestników.
Udział to nie tylko współorganizowanie imprezy Przystanku Woodstock, lecz również przyjęcie zaproszenia organizatorów.
Bycie wśród uczestników to właśnie Przystanek Jezus.
Udział to AUTORYZACJA imprezy, bycie zaś to danie szansy zagubionym i poszukującym.
To nie niuans, to różnica zasadnicza.
Przykre, że nawet Biskup tego nie rozróżnia.
ad mahone: Skoro sam stwierdzasz że są zgorszeni, to nasuwa się pytanie czy, komu jak komu ale biskupowi, przystoi szerzyć zgorszenie? |
| 2007-08-02 15:02:23 |
| Stanisław M. |
UDZIAŁU w PW katolickiemu biskupowi brać NIE WOLNO (nawet jeśli prywatnie lubi ten rodzaj muzyki i zabaw).
A to dlatego, że NIE JEST TO IMPREZA EWANGELIZACYJNA.Nie wolno mu FIRMOWAĆ AUTORYTETEM KOŚCIOŁA prezentowanych tam achrześcijańskich treści ideologicznych lub pseudoreligijnych. Ja, a mam prawo mieć takie zdanie, tego sobie nie życzę.
Natomiast nie widzę przeszkód by w czasie takiej imprezy spotykał się Z TYMI UCZESTNIKAMI tej imprezy, którzy tego zapragną. Przeciwnie, odmowa takich spotkań byłaby naruszeniem wybranej przecież przez niego dobrowolnie misji. |
| 2007-08-02 06:02:00 |
| SM |
| Dziwne. Oddałem głos na “nie”, a wynik się nie zmienił. |